Dzisiaj pokażę Wam grę, która w ostatnich dniach dostarczyła nam sporo radości. Jest to rodzinna gra zręcznościowa wydawnictwa Abino.
Lubię gry zręcznościowe, ponieważ pozwalają one na grę na zasadzie współpracy, a nie rywalizacji. Nie liczy się tutaj szybkość, ale jakość wykonywanego zadania. Dodatkowo takie gry świetnie ćwiczą u dzieci motorykę małą, koordynację oko-ręka oraz koncentrację. Dzieci muszą wykonywać precyzyjne czynności, skupiać się oraz myśleć przestrzennie- tak kombinować, aby dobrze zrobić zadanie.
Trzymaj pion to gra z banalnie prostymi zasadami, co jest ogromnym plusem. Nie znoszę skomplikowanych instrukcji i zasad, które ciężko zrozumieć i wytłumaczyć dzieciom. Tutaj zabawa jest bardzo łatwa- na stole kładziemy kartę, a następnie na niej ustawiamy 3 naparstki o zgodnych z kółeczkami kolorach. Na naparstkach układamy kolejną kartę, a na niej następne naparstki. Chodzi o to, aby zbudować jak najwyższą konstrukcję, co wcale nie jest takie łatwe. Za pierwszym razem poszło nam świetnie i nasza wieża była naprawdę wysoka, ale przy kolejnych rozgrywkach nie udało nam się tego powtórzyć, choć bardzo się staraliśmy;)
Według instrukcji na jednej karcie naparstki muszą mieć trzy różne kolory, ale my sobie troszkę upraszczamy zadanie i czasami kolory nam się powtarzają.
W zestawie znajduje się 15 okrągłych kart oraz 40 naparstków w czterech kolorach.
Według oznaczeń na opakowaniu gra przeznaczona jest dla dzieci od 4 roku życia i wymaga co najmniej dwóch graczy. Ja się z tym ostatnim jednak nie zgadzam- w grę można świetnie grać samodzielnie, traktując ją jako układankę, co też często robi Filip.
W sklepach internetowych koszt gry to około 15-18 zł.
Lubię gry zręcznościowe, ponieważ pozwalają one na grę na zasadzie współpracy, a nie rywalizacji. Nie liczy się tutaj szybkość, ale jakość wykonywanego zadania. Dodatkowo takie gry świetnie ćwiczą u dzieci motorykę małą, koordynację oko-ręka oraz koncentrację. Dzieci muszą wykonywać precyzyjne czynności, skupiać się oraz myśleć przestrzennie- tak kombinować, aby dobrze zrobić zadanie.
Trzymaj pion to gra z banalnie prostymi zasadami, co jest ogromnym plusem. Nie znoszę skomplikowanych instrukcji i zasad, które ciężko zrozumieć i wytłumaczyć dzieciom. Tutaj zabawa jest bardzo łatwa- na stole kładziemy kartę, a następnie na niej ustawiamy 3 naparstki o zgodnych z kółeczkami kolorach. Na naparstkach układamy kolejną kartę, a na niej następne naparstki. Chodzi o to, aby zbudować jak najwyższą konstrukcję, co wcale nie jest takie łatwe. Za pierwszym razem poszło nam świetnie i nasza wieża była naprawdę wysoka, ale przy kolejnych rozgrywkach nie udało nam się tego powtórzyć, choć bardzo się staraliśmy;)
Według instrukcji na jednej karcie naparstki muszą mieć trzy różne kolory, ale my sobie troszkę upraszczamy zadanie i czasami kolory nam się powtarzają.
W zestawie znajduje się 15 okrągłych kart oraz 40 naparstków w czterech kolorach.
Według oznaczeń na opakowaniu gra przeznaczona jest dla dzieci od 4 roku życia i wymaga co najmniej dwóch graczy. Ja się z tym ostatnim jednak nie zgadzam- w grę można świetnie grać samodzielnie, traktując ją jako układankę, co też często robi Filip.
W sklepach internetowych koszt gry to około 15-18 zł.
Mamy coś podobnego działającego na zasadzie pilnowania równowagi, córce się podoba, choć się denerwuje :)
OdpowiedzUsuńciekawie ta gra wyglada. Chętnie bym ją przetestowała
OdpowiedzUsuńSwiwtna🤗u nas sprawdzilaby się na 100%
OdpowiedzUsuńWidzę, że to świetna gra i będzie w stanie zaspokoić każdego bez względu na wiek ;)
OdpowiedzUsuńPrzy takich grach zawsze jest kupa śmiechu 😜
OdpowiedzUsuń