piątek, 29 maja 2015

Moje szycie

Dziś pokażę Wam, co w ostatnim czasie udało mi się stworzyć. Z szyciem u mnie jest tak, że czasem długie tygodnie nic nie robię, a czasem jak mnie najdzie to szyję ciągle i nie mogę się oderwać. Lubię to robić, jest to dla mnie forma odpoczynku i oderwania od codzienności.
W zanadrzu mam kilka kolejnych pomysłów na maskotki. Niestety skończył się zapas wypełnienia, więc najpierw czekają mnie małe zakupy;)
A tymczasem moje ostatnie uszytki:)

Sowy-od nich zaczęłam szycie i jeszcze mi się nie znudziły;) Te sześć uroczych ptaszków poszukuje nowego domku.





Powstała także sówka z kolorowymi metkami.


Na zamówienie uszyłam metkowca dla jednego maluszka:) Z jednej strony bawełna w białe kropeczki, a z drugiej miękki, puchaty błękitny materiał.


Uszyłam również 2 materiałowe książeczki z różnymi elementami- otwieranym okienkiem, odstającymi kształtami, kieszonką z elementem do wkładania, szeleszczącą stroną oraz z piszczkiem.




 Jak Wam się podobają moje uszytki? :)

środa, 27 maja 2015

Najnowsze akcje

Jak już pewnie wiecie, bardzo lubię brać udział w różnych akcjach testowania, promowania produktów, oraz oczywiście w konkursach. Ostatnio szczęście mi dopisało i załapałam się do kilku takich akcji. Oto, co otrzymałam.
Na portalu Streetcom po raz kolejny załapałam się do bycia ambasadorką w kampanii. Tym razem był to krem Avon. Otrzymałam krem dla siebie, próbki do rozdawania, katalogi Avon oraz woreczek z nasionami Chia. Te nasiona podobno są bardzo zdrowe- zawierają dużo żelaza, wapnia, błonnika, cynku oraz wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Można zrobić z nich koktajl lub dodać np. do jogurtu czy owsianki. Przyznam, że jeszcze ich nie wypróbowałam. Natomiast krem przetestowałam i jestem z niego zadowolona. Lubię kosmetyki o lekkiej konsystencji, które łatwo się rozprowadzają. Avon NutraEffects właśnie taki jest.




Kolejny testowany przeze mnie kosmetyki to balsam Palmer's przeciw rozstępom. Otrzymałam go z portalu babyboom. Jest świetny.  Wspaniale pachnie- uwielbiam kosmetyki o zapachu kakao. Fajnie się rozprowadza i ogólnie jestem zadowolona. Czy chroni przed rozstępami, tego jeszcze nie wiem. Po pierwszej ciąży nie pozostała mi ani jedna brzydka rozstępowa pamiątka, zobaczymy jak będzie teraz.



Udało mi się również załapać do testowania kremu Nivea Care. To krem, który zdecydowanie mi odpowiada- jest lekki, delikatnie pachnie, łatwo się rozprowadza i fajnie nawilża skórę.


Filipek testował również sok Marchewek Bobofrut. Niestety tym razem Nestle się nie popisało i do testowania wysłali tylko jedną buteleczkę soku;)

Natomiast moja najnowsza akcja to kampania chłodników Winiary. Ambasadorką zostałam na portalu Rekomenduj,to. Otrzymałam całą paczkę chłodników i dodatkowo doniczkę i zioła do zasadzenia. Może w końcu  zmobilizuję się i zrobię sobie parapetowy mini ogródek z ziołami. O samych chłodnikach jeszcze niewiele mogę powiedzieć, bo ich nie próbowałam. Generalnie bardzo rzadko korzystam z gotowców w proszku. Myślałam, że te chłodniki to coś w stylu gorący kubek- zalewasz wodą i masz. Tymczasem pomyliłam się- saszetka z proszkiem to jedynie dodatek, a cały chłodnik przygotowujemy z jogurtu naturalnego, świeżych warzyw, ziół i innych dodatków np. jajka. Na pewno niedługo spróbuję, bo brzmi apetycznie! Pierwsze saszetki już rozdałam, ciekawe jakie będą opinie znajomych.



Niedawno otrzymałam też informację, że wygrałam w konkursie mini wyprawkę dla maluszka. Niestety nagroda jeszcze nie dotarła, cierpliwie czekam:)

niedziela, 17 maja 2015

Czym bawi się Filip?

Od czasu do czasu publikuję post o zabawach z Filipkiem. Dziś chciałabym Wam pokazać kilka zabawek, po które Filip najczęściej sięga. Z zabawkami jest różnie- są dni, kiedy synek bawi się dużo i nawet nie potrzebuje mojego towarzystwa. Są też dni, kiedy zabawki w ogóle go nie interesują. Zauważyłam też, że zdecydowanie częściej sięga po nie jeśli przyniosę mu całe pudełko do dużego pokoju lub po prostu wyjmę zabawki i pokażę  konkretną zabawę.


No więc czym bawi się Filip? Zobaczcie (kolejność zupełnie przypadkowa).

Drewniany pociąg z klocków
Bardzo udany zakup, bo Filipek sięga po tą zabawkę praktycznie codziennie.



Wiertarka na baterie
Tata Filipka często majsterkuje, więc Fifi siłą rzeczy od małego tatę naśladuje. Kiedy coś trzeba zrobić w domu mąż używa swojej wkrętarki, a dziecko swojej. Wiertarka służy też Filipkowi jako broń np. jak chce kogoś wygonić z fotela;)


Kuchnia
Kuchnię Filipek dostał w prezencie urodzinowym. Jest w ciągłym użyciu-Filipek najczęściej gotuje jajka i naleśniki;) Zabawka o tyle fajna, że można ją ciągle urozmaicać np. dokupując elementy (chociażby warzywa do krojenia łączone na rzepy), robiąc jedzenie z modeliny czy zbierając opakowania po produktach spożywczych.


Książki, książeczki
Co tu dużo mówić- Filip uwielbia. Od małego mu czytałam i synek naprawdę kocha książki. Bardzo często przynosi i prosi, żeby mu poczytać.Ma oczywiście swoje ulubione. Biblioteczka stale się rozrasta. Na zdjęciu tylko część naszych zbiorów. Ku mojej ogromnej radości Filip nie niszczy książek.


Wózek 
Widząc, że Filipka ogromnie zafascynował wózek dla lalek jego starszej koleżanki, pomyślałam o tym, żeby mu coś takiego sprawić. Niestety wszystkie wózki, które znalazłam w niskiej cenie były w kolorze różowym. Wpadłam więc na pomysł kupienia "wózka na zakupy". Strzał w dziesiątkę- Filip bardzo często wozi w nim zabawki. Ostatnio bierzemy go również na plac zabaw, dzięki czemu nie muszę nosić siatki z zabawkami do piachu, a Fifi mi nie ucieka, bo musi pilnować dobytku:D


Zabawki z kinder niespodzianek
Filipek bardzo lubi drobne zabaweczki. Te z kinder niespodzianek są dla niego idealne, nazbierał już swoją kolekcję;)

Drewniana wbijanka

Rowerek biegowy
Filipek bardzo go lubi, choć siedząc nie sięga jeszcze do podłogi. Póki co musi zadowolić się jazdą na stojąco.

Jeździk
Od ponad roku w codziennym użyciu.


Puzzle, układanki
Był czas, że Filip sięgał po nie codziennie. Ostatnio układa rzadziej, ale co jakiś czas sobie o nich przypomina.


Piłka do skakania
Hit wygłupów z tatą. Filip jeszcze nie potrafi skakać sam.


Pojazdy wszelkiego rodzaju
Samochody i samoloty, te malutkie i te większe. Fifi szczególnie lubi takie, które mają miejsce na włożenie np. małych maskotek.


Małe maskotki
Szczególnie postaci z Kubusia Puchatka oraz myszka Miki. Te najulubieńsze to rodzinka kangurów.



Elektronika
Synek idzie w ślady taty i od małego interesuje się elektroniką. A jak tata pozwala pobawić się swoimi skarbami, to dziecko jest przeszczęśliwe;)



Drewniane klocki do nawlekania
Moja najnowsza zdobycz i strzał w dziesiątkę. Filipek bardzo lubi nawlekać klocki na kabelek, a ja lubię patrzeć jak już precyzyjnie posługuje się własnymi dłońmi.



Czym lubią bawić się Wasze dzieci? Napiszcie w komentarzach. Zbliża się Dzień Dziecka, więc przyda się garść inspiracji!

piątek, 15 maja 2015

Co nowego?

Dawno już nic nie pisałam. Jakoś ostatnio brak czasu i weny;) Ładna pogoda, więc więcej czasu spędzamy na powietrzu i przy komputerze nie chce się siedzieć. W dodatku Filip wymagający, oj wymagający. Niespecjalnie lubi bawić się sam. Wystarczy, żebym siedziała obok, nic nie muszę robić i mówić i wtedy dziecko ładnie się bawi. A jak tylko ulatniam się do kuchni Filip momentalnie przechodzi w tryb psocenia:D
Jest strasznie gadatliwy. Kiedy się bawi mówi bez przerwy! Ostatnio "M jak miłość" musiałam oglądać z napisami, bo nic nie szło usłyszeć;) Składa proste zdania i powtarza coraz trudniejsze słowa.
Ma też wiele własnych określeń i co najśmieszniejsze potrafi je poprawnie odmienić:D Na przykład:
 wąż to sił, wężu (np. kiedy mówi do niego w zabawie)- siłu, węże-siły
kot to jał, kocie -jału, koty-jały
kaczka-kłakła, kaczko- kłakło, kaczki-kłakły
i wiele wiele innych.
Filipek potrafi też  wiele nowych rzeczy- np. precyzyjnie pobazgrać element w kolorowance, połączyć kreską dwa elementy, narysować linię poziomą, pionową, kółko. Uwielbia zabawy plastyczne.
Jego największym osiągnięciem jest pozbycie się pieluszki. Z dnia na dzień Filipek całkowicie się odpieluszkował. Razem z wołaniem w dzień, przestał siusiać w nocy, a tego najbardziej się bałam. Także pieluszki pożegnaliśmy już ostatecznie.

A co u mamy? Brzuszek powoli rośnie, a maluszek się rusza. Od kilku dni czuję już delikatne ruchy, zawsze w tym samym miejscu. Dziś kończę 16 tc ciąży. Druga ciąża mija znacznie szybciej od pierwszej! Czuję się bardzo dobrze, nie mam praktycznie żadnych dolegliwości. Niecierpliwie czekam na usg i poznanie płci maluszka. Próbujemy z mężem ustalić imię, ale o ile dla dziewczynki wybrane jest od dawna, o tyle dla chłopca mamy ogromny problem. Gust mamy zupełnie różny i ciężko cokolwiek ustalić. Choć większość rzeczy mam po Filipku, to i tak ciągle coś dokupuję dla maluszka. Wyprawka powoli się szykuje, a ja nie mogę się już doczekać, kiedy będę mamą dwójki. Cieszę się, że Filipek będzie miał rodzeństwo, bo widzę, że tego potrzebuje.
Poza tym wpadłam znowu w wir czytania książek i spędzam tak wiele wolnych chwil. Trochę też szyję, może wkrótce pochwalę się moimi wyrobami.
W głowie mam kilka kolejnych notek, także mam nadzieję, że trochę się uaktywnię. Myślę też nad konkursem, chcecie? ;)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...