piątek, 22 czerwca 2018

Nowości wydawnicze dla dzieci od wydawnictwa Promic

W dzisiejszym poście pokażę Wam trzy książeczki dla dzieci, które w ostatnim miesiącu ukazały się nakładem wydawnictwa Promic.


Każdy człowiek (a przynajmniej większość) osiąga w swoim życiu etap, w którym chce się usamodzielnić, uciec od rodziców, od zasad, ustalić własne granice, poczuć wolność. Króliczek będący bohaterem tej książki również chciałby schować się od swojej mamy. Snuje więc opowieść o tym w jaki sposób jej ucieknie. Na przykład zamieni się w rybę i odpłynie lub ptaka, który odfrunie ku niebu. Przekonuje się jednak, że to wcale nie jest takie proste, bo cierpliwa mama za każdym razem podąży w ślad za nim. Jej rodzicielska miłość jest tak wielka, że zawsze, cokolwiek by się nie wydarzyło będzie trwała przy swoim dziecku i kochała je.


Książka o uciekającym króliczku bardzo spodobała się moim dzieciom. Nie wiem czy to sama opowieść, czy gra wyobraźni, czy malarski styl ilustracji sprawił, że ta książka od kilku dni jest u nas na top liście. A może moich chłopców pociąga nutka ryzyka i niebezpieczeństwa towarzysząca planom króliczka?
Mi również książka bardzo się podoba. Widzę w niej ukazaną wielką, bezwarunkową rodzicielską miłość, ale tak naprawdę tą opowieść można interpretować na wiele sposobów. Byłam bardzo zaskoczona, kiedy przeczytałam, że pierwowzór powstał w latach czterdziestych. Także choć wydanie nowe, historia ponadczasowa.




Tytuł: Uciekający króliczek
Okładka: twarda
Liczba stron: 40
Cena: 19,00 zł
Książka na stronie wydawnictwa- kliknij tutaj


Żyjemy w czasach, w których wszelka technologia odgrywa bardzo dużą rolę. Nie wyobrażamy już sobie życia bez smartfona, telewizji czy dostępu do Internetu. Świat idzie naprzód, a my z nim. A wraz z nami również nasze dzieci, które od małego są zaznajomione z obsługą telefonów czy tabletów. Niestety czasami sytuacja wymyka się spod kontroli i dzieci zaczynają zbyt wiele czasu poświęcać na gadżety, a zbyt mało na realne życie.


"Oderwij się od technogadżetów" to poradnik dla dzieci, w którym autorzy wyjaśniają dlaczego nie warto spędzać całego wolnego czasu przed elektroniką. Nie moralizują, nie opowiadają jaki Internet jest zły, a smartfon psuje oczy. Wręcz przeciwnie- podkreślają pozytywne aspekty korzystania ze zdobyczy techniki, a jednocześnie zachęcają do zachowania zdrowej równowagi. Podpowiadają w jaki sposób spędzać czas na świeżym powietrzu, czy w gronie rodziny i przyjaciół, zaznaczając jak ważne jest tworzenie więzi z najbliższymi Podkreślają, że także dorośli powinni zachować umiar w korzystaniu z gadżetów- bardzo mi się to podoba. 
W książce poruszony jest również problem bezpieczeństwa w Internecie, czy oglądania odpowiednich dla dzieci filmów. Myślę, że ta książeczka to doskonałe narzędzie do podjęcia z dzieckiem tematu korzystania z nowoczesnych sprzętów. Jej pozytywny wydźwięk nie powinien zniechęcać, jednocześnie przekazując ważne treści.
Jest to już kolejna książka z serii Pomocne elfy w naszej biblioteczce. Całą tą serię oceniam bardzo pozytywnie.





Tytuł: Oderwij się od technogadżetów. Jak się bawić w realnym świecie. (seria Pomocne Elfy)
Okładka: miękka
Liczba stron: 32
Cena: 14,90 zł
Książka na stronie wydawnictwa- kliknij tutaj


Każdy kto choć minimalnie zna Pismo Święte wie, że na jego kartach nie raz pojawiają się zwierzęta. Chociażby opowieść o Arce Noego, czy nieco nam bliższy opis narodzin Jezusa w stajence pełnej zwierząt. Kogut, który zapiał, gdy Piotr wyrzekł się Chrystusa, gołębica, osiołek na którego grzbiecie Jezus wjechał do Jerozolimy, to tylko kilka przykładów.


"Zwierzęta z kart Ewangelii" to niezwykły opis wydarzeń biblijnych z perspektywy...zwierząt. Znajdziecie tu krótkie, bardzo spokojne opowiadania o niektórych wydarzeniach z życia Jezusa. Narratorami są tutaj pies, lis, osiołek czy wół. Na końcu każdej historii znajduje się odniesienie do odpowiedniego fragmentu w Biblii.
Książka jest pięknie ilustrowana i może być doskonałym punktem wyjścia do rozmowy z dzieckiem na tematy biblijne. Pokazuje, że każdy może przeżyć osobiste spotkanie z Chrystusem.




Tytuł: Zwierzęta z kart Ewangelii. Opowieści o niezwykłych spotkaniach
Okładka: kartonowa
Liczba stron: 32
Cena: 17,90 zł
Książka na stronie wydawnictwa- kliknij tutaj


czwartek, 21 czerwca 2018

Czym zająć dziecko w podróży?

Podróże z małymi dziećmi to spore wyzwanie dla rodziców. Są maluchy, które podczas jazdy nie sprawiają żadnych problemów, są też takie, które zaczynają się nudzić po pierwszych 5 minutach.
Dzisiaj chciałabym Wam podpowiedzieć w co można bawić się z dziećmi podczas jazdy samochodem.
Opisane zabawy sprawdzają się u moich chłopców- przypomnę, że Filipek ma 5 lat, a Kuba obecnie 2 lata i 9 miesięcy. Naszą ostatnią kilkugodzinną podróż odbyliśmy tydzień temu.

1. Mapa z zaznaczoną trasą
Mapa to był hit naszego ostatniego wyjazdu. Nie ma chyba dziecka, które podczas podróży nie pytałoby czy daleko jeszcze. Ponieważ mnie te pytania irytują, wzięłam Filipka na sposób- wydrukowaliśmy mu mapę z zaznaczoną trasą oraz kilkoma punktami. Kiedy pytał czy daleko jeszcze odpowiadałam, w którym punkcie, lub pomiędzy którymi się znajdujemy. Filip był bardzo zadowolony, że może samodzielnie śledzić trasę podróży.


2. Lista rzeczy do odnalezienia
Przed każdą dłuższą podróżą robię Filipkowi listę rzeczy do odnalezienia. Jego zadanie polega na obserwowaniu widoków za oknem i odhaczaniu kolejnych punktów. Na liście znajdują się różne rzeczy np. krowa, koparka, samochód w kolorze czerwonym, kościół, wiatrak, rower, koń, jezioro lub rzeka itd. Filip tak bardzo to lubi, że przed wyjazdem sam upomina się o listę.

3. Audiobooki
Moje dzieci nigdy nie przepadały za audiobookami aż do czasu ostatniej podróży. W akcie desperacji wyszukałam na youtube pierwsze lepsze słuchowisko dla dzieci, a później Filipowi tak się spodobało, że wysłuchał jeszcze 5 kolejnych.

4. Czytanie książek
Jeśli Twoje dzieci lubią książki, to myślę, że czytanie w podróży może być świetnym pomysłem. Szczególnie jeśli książka będzie wyjątkowo ciekawa:)

5. Zabawa w śpiewanie
Ja mówiłam jakieś słowo np. pies, kot, miś, a chłopcy mieli zaśpiewać piosenkę z tym właśnie słowem. Filip śpiewał znane dziecięce utwory, Kuba wymyślał własne. Oj było dużo śmiechu

6. Zagadki
Z Internetu wydrukowałam całą listę przeróżnych zagadek, czytałam je Filipkowi, a on zgadywał.

7. Wymyślanie słów na odpowiednią literę

8. Coś nowego
Na czas podróży warto kupić jakąś nową niewielką zabawkę czy książeczkę. Nowa rzecz na pewno przyciągnie uwagę dziecka. Można także zrobić woreczek skarbów, w którym będzie ukryte kilka nowych lub po prostu ciekawych przedmiotów.

9. Stolik podróżny
O stoliku podróżnym pisałam kilka dni temu (kliknij tutaj). Jeśli często podróżujecie warto pomyśleć nad takim zakupem. Stolik podróżny daje dziecku mnóstwo możliwości podczas jazdy- można się na nim bawić, rysować, kolorować, czy układać puzzle.


10. Wyklejanie książeczek z naklejkami

11. Wspólne wymyślanie historii- bajki
Na zmianę dopowiadamy po krótkim fragmencie, tworząc w ten sposób wspólną wymyśloną historię.

12. O kim lub o czym mówię
Opisujemy na przykład jakąś osobę z rodziny, a dziecko zgaduje o kim mowa. Później zmiana- dziecko opisuje-my zgadujemy. 


Większość z tych pomysłów pewnie znacie i stosujecie, ale może któryś punkt nie był wam wcześniej znany? A może są zabawy, które chcielibyście dopisać do naszej listy? Dajcie znać w komentarzu, chętnie poznam nowe zabawy na czas podróży:) 

wtorek, 19 czerwca 2018

Konkurs Canpol babies

Przed Wami kolejny konkurs organizowany w ramach programu Blogosfera Canpol babies. Tym razem do wygrania zestaw butelek wraz z torbą termoizolacyjną.

Zadanie konkursowe brzmi:

Opisz w jaki sposób zestaw będący nagrodą przydałby się Wam podczas wakacyjnych wycieczek.

Zgłoszenia możecie dodawać w poście konkursowym na Facebooku, w komentarzu pod tym postem lub wysyłać mi na maila (aneta.sawicka05@gmail com) w temacie wpisując Konkurs Canpol babies.

Miło mi będzie jeśli udostępnicie konkurs wśród swoich znajomych, zaprosicie ich do zabawy, a przede wszystkim polubicie na Facebooku moją stronę (Mama Filipka i Kubusia) oraz stronę sponsora nagrody (Canpol babies).

Konkurs potrwa do 30 czerwca, a wyniki zostaną ogłoszone w tym poście na blogu.
Zanim weźmiesz udział w konkursie, przeczytaj proszę poniższy regulamin.

Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.mama-filipka.blogspot.com we współpracy z programem Blogosfera Canpol babies

2. Nagrodą w konkursie są dwa zestawy ufundowane przez firmę Canpol babies.

3. Wysyłka nagrody możliwa jest tylko na terenie Polski. Koszt wysyłki pokrywa sponsor konkursu.

4. Aby wziąć udział w konkursie należy wypełnić wszystkie jego warunki wymienione w treści posta konkursowego. W przypadku nie dopełnienia któregoś z punktów osoba zostaje wykluczona z konkursu.

5. Osoby, których polubienia znikną po zakończeniu konkursu zostają wykluczone z możliwości brania udziału w kolejnych konkursach organizowanych przez autorkę bloga www.mama-filipka.blogspot.com.

6. Konkurs trwa od dnia 19.06.2018 do dnia 30.06.2018 do godz. 23:59. 

7. Zwycięzca zostanie wybrany przez autorkę bloga najpóźniej do dnia 07.07.2018. Wyniki zostaną opublikowane na blogu.

8. Zwycięzca konkursu po poinformowaniu o wygranej dobrowolnie podaje swoje dane adresowe w celu wysyłki nagrody. Dane te nie zostaną wykorzystane do innych celów ani przekazane osobom trzecim. Dane zostaną przekazane sponsorowi konkursu, czyli firmie Canpol babies.

9. Organizator konkursu zastrzega sobie prawo do zmian w niniejszym regulaminie, bez podawania przyczyny jak również do odwołania konkursu w przypadku zbyt małej liczby zgłoszeń (poniżej 15 osób)

11. Niniejszy konkurs nie jest grą losową ani zakładem wzajemnym, w rozumieniu ustawy z dnia 19 listopada 2009 r.(Dz.U.2010.127.857)
12. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny. 
13. Jedna osoba może dodać jedno zgłoszenie.




piątek, 15 czerwca 2018

Stolik podróżny- hit czy kit?

I hit i kit. Przeczytajcie dlaczego.

O zakupie stolika podróżnego (czyli stolika do samochodu) myślałam już rok temu. Myślałam tak długo, że w końcu go nie kupiłam. W tym roku przed naszym wyjazdem nad morze temat wrócił do mnie ponownie. Zasięgnęłam opinii w Internecie, zastanawiałam się i ostatecznie postanowiłam kupić.
I tu zaczyna się historia pod tytułem kit. Chciałam zaoszczędzić i kupiłam stolik podróbkę, bez nazwy. Pani od której go kupowałam zapewniała mnie, że stolik jest dobry jakościowo i bezpieczny. Nic bardziej mylnego! Po rozpakowaniu paczki otrzymałam przedmiot owszem, może nie najgorszej jakości, za to z bezpieczeństwem nie mający nic wspólnego. Blat stolika wykonany był z twardej dykty, w dodatku z ostrą krawędzią! A przecież stolik montuje się na foteliku samochodowym. Ja nie chcę nawet myśleć co ten blat zrobiłby z dzieckiem podczas zderzenia...Jeszcze tego samego dnia paczkę z trefnym zakupem odesłałam.
Nauczona doświadczeniem, postanowiłam już nie oszczędzać i tym sposobem kupiłam oryginalny stolik firmy Tuloko. I to jest właśnie mój hit.
Stolik Tuloko nie ma w sobie ani jednego twardego, ostrego, czy potencjalnie niebezpiecznego elementu. Przeszedł pozytywnie testy zderzeniowe. Blat wykonany jest z miękkiej pianki- na tyle miękkiej, że jest bezpieczny i na tyle sztywnej, aby dziecko mogło swobodnie rysować.
Po bokach posiada kieszenie, w których podczas jazdy można przechowywać drobiazgi. Na blacie również posiada przezroczystą kieszeń, pod którą oryginalnie jest kolorowa mapa Polski, ale włożyć tam można coś innego np. rysunki. Stolik jest łatwy w montażu, wystarczy go przypiąć paskiem z klamerką. Jest lekki, wodoodporny i bardzo praktyczny.
Podczas podróży Filipek na stoliku kolorował kolorowankę z Tappim. Na stoliku można także rysować, układać puzzle czy po prostu się bawić.

Jeśli zastanawiacie się, czy warto zainwestować w stolik podróżny, odpowiadam Wam, że warto, ale pod warunkiem, że kupicie produkt oryginalny i bezpieczny. Być może dostępne są także inne miękkie i bezpieczne stoliki, koniecznie to sprawdźcie decydując się na zakup, żeby nie popełnić tego błędu co ja.
Ze swojej strony, z czystym sumieniem mogę wam polecić stolik Tuloko. Pomimo, że kosztuje więcej, to jednak na bezpieczeństwie dziecka nie warto oszczędzać.
Na koniec przypomnę jeszcze, żeby podczas jazdy na stoliku nie kłaść twardych przedmiotów np. ciężkich samochodzików, czy telefonów. Podczas zderzenia takie drobiazgi nabierają ogromnej siły.

Więcej o stoliku Tuloko możecie przeczytać na stronie producenta- http://tuloko.pl/pl/bezpieczny-stolik-podroznika/

*To nie był post sponsorowany.





Poradnik Nastolatki- podręcznik dla każdej młodej dziewczyny

Bycie Nastolatką to bardzo specyficzny okres w życiu. Pamiętam siebie w tamtym czasie, jak różniło się moje postrzeganie świata, jakie miałam marzenia, jak się zachowywałam. Choć byłam grzeczną dziewczynką, to jednak wielu swoich zachowań dziś nie mogę zrozumieć. Człowiek jest wtedy młody, naiwny i uparty. Zakochuje się na zabój i na zawsze, nienawidzi na sto procent, myśli, że jest dorosły, a tak naprawdę jest jeszcze dzieciakiem.
Z myślą o młodych dziewczynach, współczesnych nastolatkach powstała książka "Poradnik Nastolatki", wydana przez wydawnictwo Siedmioróg. Została ona napisana przez szereg ekspertów- psychologów, seksuologów, dietetyków, prawników, pod redakcją znanego pisarza Aleksandra Minkowskiego (uwielbiałam jego książki!) oraz doktor Lilianny Minkowskiej.


Ta gruba, licząca ponad 400 stron książka to dosłownie kompendium wieku nastoletniego. Można powiedzieć, że jest to podręcznik dla każdej nastolatki. Poruszonych jest tutaj około 200 tematów ważnych dla każdej młodej dziewczyny. Od rzeczy pozornie błahych jak moda, chandra, muzyka, Internet, poprzez tematy związane z dojrzewaniem, seksualnością, poznawaniem swojego ciała, aż po tematy trudne takie jak narkotyki, papierosy, alkohol, ciąża czy choroby typu anoreksja. Aby ułatwić poruszanie się po książce na końcu opracowany został alfabetyczny indeks wszystkich zagadnień.


Rozdziały są krótkie, a jednocześnie treściwe, przekazują wszystko to, co najważniejsze. Napisane są językiem, który trafi do młodych dziewczyn. Bez napuszonego umoralniania, za to z dystansem, humorem i poszanowaniem młodego człowieka. Czytając książkę odnosi się wrażenie, że autorzy doskonale znają problemy trapiące współczesne nastolatki, jednocześnie potrafią z młodzieżą rozmawiać i co najważniejsze- rozumieją.
Kiedy ja byłam nastolatką uwielbiałam czytać tego typu książki. Pamiętam, że miałam różne broszurki i książeczki np. o dojrzewaniu i czytałam je po kilka razy. Lubiłam wiedzieć co się dzieje ze mną, z moim ciałem, mieć poczucie, że staję się młodą kobietą. Myślę, że takie książki są ważne i potrzebne, aby pomóc dziecku przejść w dorosłość. Każda nastolatka chce mieć poczucie, że jest kimś wyjątkowym, chce być rozumiana, akceptowana i szanowana. Czytając "Poradnik nastolatki" może to wszystko poczuć. Może poczytać o problemach, które ją trapią, a o których na przykład wstydzi się porozmawiać z rodzicami czy koleżankami. Bardzo podoba mi się to, że poruszone są tutaj bardzo różnorodne zagadnienia. To co nam dorosłym wydaje się nieraz błahą sprawą, dla młodej dziewczyny może mieć ogromne znaczenie. Autorzy książki wykonali naprawdę kawał dobrej roboty.
Polecam tą książkę dla wszystkich rodziców nastoletnich dziewczyn, albo raczej dla ich córek;) Może być ona świetnym prezentem na urodziny, Mikołaja, czy Dzień Dziecka.



Kilka informacji o książce:
Wydawnictwo: Siedmioróg
Okładka: miękka
Liczba stron: 418
Rok wydania: 2018
Cena: z okładki 49,90 zł aktualnie 26,10 zł na stronie wydawnictwa
Książka na stronie wydawnictwa- kliknij tutaj





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...