sobota, 13 stycznia 2018

Kolejne cztery łatwe prace plastyczne

Dawno nie pojawiało się nic nowego na blogu, więc czas nadrobić zaległości. Pokażę Wam dzisiaj cztery prace plastyczne, które chłopcy wykonali w ostatnim tygodniu. Osoby, które śledzą nasz fanpage na Facebooku pewnie już je widziały, bo tam dodaję posty znacznie częściej.

1. Miasto nocą
Na kolorowych kartkach chłopcy ponaklejali kolorowe prostokąty z oknami, czyli bloki. Następnie odbijali gwiazdki za pomocą pieczątek zrobionych z ziemniaka. Kubie wyszły raczej fajerwerki, ale i tak był bardzo dumny ze swojego dzieła.


2. Kompozycja z kształtów
Z grubych, technicznych kartek oraz z pianek dekoracyjnych powycinałam różne kształty. Chłopcy mieli za zadanie stworzyć z tego obrazki. Kuba znudził się po przyklejeniu kilku figur, natomiast Filip stworzył trzy obrazki.





3. Malowanie kolorowymi kredami
Chłopcy dostali sztywne niebieskie kartki i malowali na nich kolorowymi kredami. O dziwo przy tym zadaniu nawet Kuba zatrzymał się na dłużej.




4. Bałwanek z waty
A na koniec przeuroczy bałwanek wykonany przez Filipka. Wyklejony watą, szaliczek ma z materiału, a guziczki z pianki dekoracyjnej.

czwartek, 28 grudnia 2017

Zimowe zabawy i prace plastyczne część 3

Zostaniemy jeszcze na chwilkę w tematyce świąt, gdyż chciałabym Wam pokazać kolejne trzy prace plastyczne jakie wykonali moi chłopcy.

1. Choinki ozdabiane naklejkami
Zdecydowanie najprostsza zimowa praca plastyczna. Wystarczy z zielonego papieru wyciąć choinki, a dzieci ozdabiają je świątecznymi naklejkami.



2. Choinki z talerzyków papierowych
Papierowy talerzyk Filipek pomalował zieloną farbą. Po wyschnięciu wycięliśmy z niego trójkąty, które skleiliśmy na kształt choinki. Chłopcy choinki ozdabiali plasteliną.




3. Reniferki 
Do wykonania reniferków użyliśmy patyczków laryngologicznych, które chłopcy pomalowali na brązowo. Następnie dokleili noski z pomponów, sztuczne oczy oraz poroża z brązowych kartek.



Nasze wcześniejsze propozycje zimowych prac plastycznych znajdziecie w zakładce zabawy z dzieckiem.

niedziela, 17 grudnia 2017

5 niestandardowych kolorowanek dla małego artysty

Osoby, które śledzą mój blog i fanpage na Facebooku na pewno wiedzą, że Filipek to mały artysta. Uwielbia wszelkie prace plastyczne, malowanie, tworzenie. Staram się rozwijać jego pasję i podsuwać różne nowe pomysły.
Dziś chciałabym napisać o kolorowankach. Do tych tradycyjnych Filip sięga raz na jakiś czas. Czasami robiąc książeczki wszystkie kolorowanki pomija, czasem koloruje kilka godzin dziennie.
Oprócz standardowych papierowych kolorowanek na rynku jest cała rzesza innych, które dziś tutaj zaprezentuję.

1. Malowanki wodne
Są to książeczki do kolorowania, do których potrzebujemy tylko pędzla i wody. Kolory ukryte są w kropeczkach na rysunkach. Podczas malowania uwalniają się barwiąc obrazek. Są dość popularne, łatwo je kupić, są też bardzo tanie.


2.  Kolorowanki piaskowe
Poznaliśmy je dopiero niedawno. Filipek zajął pierwsze miejsce w konkursie plastycznym, w którym nagrodą był zestaw książeczek od Wydawnictwa Niko. W zestawie znalazły się również te kolorowanki.
Zabawa polega na tym, że z obrazka odkleja się mały fragment, na który wysypuje się piasek w wybranym kolorze. Piasek przykleja się do warstwy kleju, a resztę należy zsypać. Wymaga to sporego skupienia od dziecka. Filip był zachwycony. Oczywiście po takim kolorowaniu odkurzacz od razu idzie w ruch.




3. Kolorowanka materiałowa
Działa na tej samej zasadzie co wodne kolorowanki, tylko tutaj koloruje się przy użyciu flamastra napełnionego wodą. Po wyschnięciu kolory znikają, więc zabawę można powtarzać wielokrotnie. Naszą kolorowankę kupiłam na aliexpress zachęcona bardzo pozytywnymi opiniami mam. Wielkiego szału nie zrobiła, ale chłopcy raz na długi czas po nią sięgają.




4. Figurki do malowania
Figurkę do malowania Filip dostał pod poduszkę. Jeszcze tego samego dnia stworzył swojego dinozaura. Figurkę koloruje się farbkami dołączonymi do zestawu. Dinozaura kupiłam na aliexpress jednak okazuje się, że na allegro można je dostać dużo taniej. Jeszcze dziś będę zamawiać kolejne, bo Filipek był zabawą zachwycony. Polecam! Bardzo kreatywne zajęcie dla dziecka, a figurką po wyschnięciu można się bawić.





5. Witrażyk do malowania
Witrażyk znalazła moja koleżanka w Biedronce. Zabawa polega na pomalowaniu obrazka na przeźroczystym plastiku, dołączonymi do zestawu farbkami. Dużym ułatwieniem są wypukłe krawędzie, które ograniczają wychodzenie za linie. Jak się pewnie domyślacie Filip był tym malowaniem zachwycony;)



Jakie inne niestandardowe kolorowanki dodalibyście do tej listy? Może nam coś polecicie? 

czwartek, 14 grudnia 2017

Pierwsza kąpiel maluszka- konkurs

Pierwsza kąpiel maluszka to nie lada wyzwanie dla młodych rodziców. Szczególnie jeśli nikt wcześniej nie pokazał i nie wyjaśnił jak to się robi. Dziecko jest takie maleńkie i bezbronne, całkowicie zdane na nas.
Pamiętam jak stresowałam się przed pierwszym domowym kąpaniem Filipka. Poprosiłam mamę, aby została z nami na noc i pokazała co i jak. Kąpaliśmy sami pod czujnym okiem Filipkowej babci. Później było już z górki, choć przez pierwsze dni dzidziuś strasznie nam płakał przy kąpaniu. Okazało się, że chyba było mu za zimno (kąpaliśmy w pokoju), bo kiedy przenieśliśmy się do uprzednio ogrzewanej łazienki płacze się skończyły. Z czasem wypracowaliśmy system, dzięki któremu każda kąpiel przebiegała miło i sprawnie.

Dzięki uprzejmości firmy Canpol babies mam przyjemność zorganizować dla Was konkurs pt. "Pierwsza kąpiel maluszka". Chciałabym, abyście w zgłoszeniu konkursowym opisali jak to było, jakie emocje wam wtedy towarzyszyły. Czy był stres, czy wręcz przeciwnie? Sięgnijcie pamięcią do pierwszych dni waszego maluszka i podzielcie się swoimi kąpielowymi wspomnieniami.
A jeśli wasze maleństwo jeszcze nie przyszło na świat, napiszcie jak wyobrażacie sobie tą pierwszą kąpiel i co czujecie kiedy o niej myślicie.
Nagrodą są dwa zestawy pielęgnacyjne od firmy Canpol babies.

Zabawa potrwa do 31 grudnia. Kochani nie jest to konkurs fotograficzny. Jeśli chcecie wstawić jakieś zdjęcie to oczywiście możecie, ale szanujcie intymność waszych maluszków i nie dzielcie się fotografiami nagich dzieci. To taka moja prośba do was. Nigdy nie wiecie,  kto te zdjęcia zobaczy i co z nimi zrobi.
Wasze zgłoszenia możecie dodawać w komentarzach pod tym postem lub pod postem konkursowym na Facebooku. Nie zapomnijcie o przeczytaniu regulaminu konkursu.

*****WYNIKI*****
Kochani, chociaż wszystkie wasze opowieści są piękne i wyjątkowe, musiałam wybrać tylko dwie:(
Tak więc zwycięzcami zostają tym razem j.cygan Cygan oraz Anna Jadwisieńczak. 
Proszę o wiadomość prywatną lub maila (aneta.sawicka05@gmail.com) z adresem pod który sponsor ma wysłać nagrodę:)
 
Zachęcam do polubienia stron Mama Filipka i Kubusia oraz Canpol babies. Udany początek macierzyństwa na Facebooku.

Konkurs organizowany jest w ramach programu Blogosfera Canpol babies

Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.mama-filipka.blogspot.com we współpracy z programem Blogosfera Canpol babies

2. Nagrodą w konkursie są dwa zestawy ufundowane przez firme Canpol babies.

3. Wysyłka nagrody możliwa jest tylko na terenie Polski. Koszt wysyłki pokrywa sponsor konkursu.

4. Aby wziąć udział w konkursie należy wypełnić wszystkie jego warunki wymienione w treści posta konkursowego. W przypadku nie dopełnienia któregoś z punktów osoba zostaje wykluczona z konkursu.

5. Osoby, których polubienia znikną po zakończeniu konkursu zostają wykluczone z możliwości brania udziału w kolejnych konkursach organizowanych przez autorkę bloga www.mama-filipka.blogspot.com.

6. Konkurs trwa od dnia 13.12.2017 do dnia 31.12.2017 do godz. 23:59. 

7. Zwycięzca zostanie wybrany przez autorkę bloga najpóźniej do dnia 07.01.2018. Wyniki zostaną opublikowane na blogu.

8. Zwycięzca konkursu po poinformowaniu o wygranej zobowiązuje się do podania swoich danych adresowych w celu wysyłki nagrody. Dane te nie zostaną wykorzystane do innych celów ani przekazane osobom trzecim.

9. Organizator konkursu zastrzega sobie prawo do zmian w niniejszym regulaminie, bez podawania przyczyny jak również do odwołania konkursu w przypadku zbyt małej liczby zgłoszeń (poniżej 15 osób)

11. Niniejszy konkurs nie jest grą losową ani zakładem wzajemnym, w rozumieniu ustawy z dnia 19 listopada 2009 r.(Dz.U.2010.127.857)
12. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.

środa, 13 grudnia 2017

Dlaczego słodycze to NIE jest dobry prezent dla dziecka?

W naszym społeczeństwie utarł się zwyczaj, że do domu, w którym są dzieci nie idzie się z gołą ręką. Wypada kupić przynajmniej czekoladę. Również na święta nasze pociechy obdarowywane są słodyczami. Czy słodycze to jest dobry prezent dla dziecka? Myślę, że nie do końca.
Nie zrozumcie mnie źle, sama nie raz kupowałam różnym dzieciom słodycze. To nie jest też tak, że moi chłopcy ich nie jedzą, bo jedzą. Sama lubię słodkie i nie potrafiłabym żyć bez czekolady czy ciasteczek. Jednak kiedy ja im daję coś słodkiego, staram się aby to było dobre jakościowo. Osoby, które dzieci obdarowują już niekoniecznie. I tu prym wiodą tandetne czekolady i mikołaje "czekoladowe", które są plagą w okresie świątecznym. A ja jestem na nie dosłownie uczulona. Pamiętam jak bodajże w zeszłym roku po świętach wyniosłam pod śmietnik całą reklamówkę ohydnych mikołajów, których dosłownie nie dało się jeść.
Od kiedy mój Kubuś ma polapisowane ząbki (pisałam o tym tutaj ) staram się dbać o to, aby nie jadł słodyczy zbyt często. Niestety są osoby, które lubują się w ciągłym przynoszeniu czekolad czy innych słodkości.
Robiąc w tym roku paczki na Mikołaja czy na Gwiazdkę, zarówno dla moich chłopców jak i innych dzieci z rodziny nie wkładam do środka słodyczy.
Trzeba też pamiętać, że są domy, w których słodyczy nie je się w ogóle, są dzieci wychowywane całkowicie bezcukrowo i należy to szanować.

Dlaczego więc słodycze nie są najlepszym pomysłem na drobny upominek?
-niektóre dzieci są wychowywane bez cukru
-niektóre dzieci mają problemy z ząbkami, a słodycze raczej w takiej sytuacji nie pomagają
-niektórzy rodzice tego po prostu nie lubią
-są dzieci, którym słodycze zwyczajnie szkodzą
-niektóre słodycze mają ohydny skład!
-jest mnóstwo innych opcji

No właśnie, jeśli nie słodycze to co? Co można przynieść dzieciom, aby nie przyjść z gołą ręką? Załóżmy, że na słodycz wydajemy od 3 do 10 złotych, okazuje się, że za te pieniądze można znaleźć dużo lepszych rzeczy.
-owoce-dużo zdrowsza alternatywa!
-owoce suszone jeśli wiemy, że dzieci je lubią
-musy owocowe w tubkach
-serki lub jogurciki, jeśli wiemy,że dzieci jedzą nabiał. Oczywiście takie o dobrym składzie!
-książeczki do czytania- można je kupić dosłownie za grosze nawet w zwykłym kiosku ruchu
-książeczki do rozwiązywania
-kolorowanki
-czasopisma
-resorki lub inne małe autka
-małe figurki np. zwierzątek, często w kioskach są dosłownie po 3-5 zł
-skarpetki z fajnym wzorkiem
-dla dziewczynek spinki, gumki, opaski
-puzzle- niektóre zestawy puzzli np. z firmy Castorland to koszt dosłownie 5-6 zł
-ołówki, gumki do ścierania, długopisy w jakimś fajnym kolorze czy kształcie
-kredki
-plastelina
-bańki mydlane
-naklejki
-małe zabaweczki typu jojo, laleczki, bierki, maskotki itd
-malutkie klocki niby lego (np.w Pepco są pojazdy po 3,99 zł, czy klocki Blocki dostępne w większości kiosków)
-w okresie świątecznym ozdoby, których jest mnóstwo w różnych sklepach, a kosztują grosze- zawieszki na choinkę, figurki, reniferki na patyczkach i setki innych

Dodalibyście coś do tej listy?
Kupujecie w prezencie słodycze, czy raczej tego unikacie? Zapraszam do dyskusji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...