niedziela, 28 lipca 2013

4 miesiące Filipka

Dwa dni temu moje maleństwo skończyło 4 miesiące. Co nowego wydarzyło się przez ostatni miesiąc?
Przede wszystkim Filipek śmieje się coraz więcej. Jest bardzo wesołym dzieckiem, wystarczy się do niego odezwać, a on już uśmiech od ucha do ucha:) Nawet do obcych ludzi się śmieje i każdemu pozwala się wziąć na ręce. Bardzo interesują go już zabawki-potrafi je trzymać w rączkach i oczywiście od razu wędrują do buzi. Ulubioną zabawką Filipka jest maskotka pszczoła, która mówi "kocham Cię" :D Mało płacze, ale za to jak już zacznie to bębenki w uszach pękają. Najczęściej płacze po kąpieli jak tylko wyciągamy go z wody. Uwielbia się kąpać i zawsze mu za mało tego pluskania w wodzie.
Poza tym potrafi wydawać wiele dźwięków-jak się rozbawi to aż krzyczy z radości! Uwielbiam tego słuchać:) Ostatnio bawi się ze mną w przekrzykiwanie-on krzyczy, ja go naśladuję, więc on coraz głośniej i tak w kółko:D Bardzo często mówi "gu"-jedna sylaba a potrafi ją "powiedzieć" na tyle sposobów w zależności od humoru:D
Kiedy leży na brzuszku pięknie opiera się na przedramionkach i rozgląda dookoła. W takiej pozycji potrafi już bardzo długo wytrzymać. Od kilku dni próbuje odkręcić się na plecki, ale póki co kończy się na nerwach,bo nic mu z tego nie wychodzi. Ostatnio martwiłam się, że Filipek jeszcze nie opanował tej umiejętności, podczas gdy dużo młodsze dzieci już się odkręcają. Jednak koleżanka, która skończyła fizjoterapię uspokoiła mnie, że to bardzo dobrze, że Filip się jeszcze nie przekręcił, gdyż dzieci, które robią to bardzo wcześnie odkręcają się przez głowę, a to jest nieprawidłowe.
Kolejna sprawa- Filipek zaczyna ząbkować. Śmiesznie zaczął, bo od kła;D Już mu bieleje pod dziąsłem. Póki co te ząbki nie sprawiają wielkiego problemu- nie ma gorączki, ani nawet marudzenia. Widzę tylko, że dziąsełka swędzą, bo paluszki prawie cały czas w buzi, no i wszystko co tylko znajdzie się w zasięgu rączki też zaraz wędruje do usteczek.
Poza tym powoli przygotowujemy się do rozszerzania diety-na razie gromadzimy jedzonko i zgłębiamy wiedzę na ten temat:) Ciekawe jak Filipek będzie reagował na nowe smaki. Na razie sukcesem jest, że w końcu w upały moje dziecko przekonało się do picia wody lub herbatki. Cieszę się z tego, bo do tej pory było tylko mleczko i martwiłam się,czy na pewno to w pełni zaspokaja zapotrzebowanie na wodę w gorące dni.
Niedawno byliśmy na drugiej wizycie u ortopedy-pan doktor nie mówił, żeby coś było nie tak, więc chyba wszystko w porządku. Za półtora tygodnia czeka nas kolejne szczepienie;/ Jak ja tego nie znoszę...Znowu Filip będzie tak strasznie płakał, a mi będzie pękało serce. W najbliższym czasie musimy się także umówić na wizytę u kardiologa, ponieważ Filipek urodził się z niedomkniętym otworkiem w serduszku i musimy sprawdzić, czy ten otworek się już domknął.

*    *    *
27 lipca byliśmy na weselu o mojego brata ciotecznego. Wesele było 70 km od naszego miasta, więc niestety musieliśmy odbyć podróż w upał. Filipek był bardzo dzielny- w samochodzie grzecznie oglądał zabawki, a później usnął. Niestety zgrzał się strasznie, ale zaraz po przyjeździe na miejsce przebrałam go i było ok:) Prawie całą mszę grzecznie spał w wózeczku. Na początku wesela przestraszył się, gdy orkiestra zagrała sto lat, ale jak go wzięłam na ręce to od razu się uspokoił. Przed obiadem zdążyłam go jeszcze nakarmić, później kilkanaście minut był z nami na sali, a następnie uspałam go na dworze. Rodzice na zmianę z nami czuwali przy Filipku. Kiedy zrobiło się zimno przenieśliśmy go do pokoju i całe wesele sobie grzecznie spał. Także pomimo, że byliśmy  z dzieckiem, to naprawdę świetnie się bawiliśmy. A w ogóle- wesele było rewelacyjne! Do domu wróciliśmy po 4 i nasz aniołek spał z nami do 10;) Uwielbiam swoje dziecko:)
A dla Pary Młodej oczywiście zrobiłam bukiet z cukierków:
A niedługo czeka nas kolejna impreza- 18 sierpnia chrzciny Filipka:) Ubranko już kupione:)

*    *    *
A na koniec kolejne prezenciki dla Filipka-tym razem z BebiProgramu:) Zaraz po zarejestrowaniu się, kiedy jeszcze byłam w ciąży  otrzymaliśmy białego, pluszowego misia. A ostatnio przyszła kolejna niespodzianka- próbka mleka, śliniaczek, poradnik, a wszystko zapakowane w pudełeczko będące jednocześnie teczką:)
Link do programu: https://www.bebiprogram.pl/



czwartek, 18 lipca 2013

Obrona:)

Dziś razem z mężem mieliśmy obronę magisterską. Stresowałam się niesamowicie, jak zwykle niepotrzebnie;) Komisja była przesympatyczna, zadawali łatwe pytania-tylko z jednym miałam problem, ale na szczęście zostałam naprowadzona na właściwą odpowiedź. Wypytywali nawet o Filipka. Tak więc od dziś jestem magistrem chemii:) Nareszcie!
 Dla komisji egzaminacyjnej zamiast tradycyjnych kwiatów wykonałam bukiety z cukierków. Byli zachwyceni:)

Na czas egzaminu Filipek został zawieziony do mojej mamy. Jak zwykle był u niej bardzo grzeczny i nie sprawiał żadnych problemów. Nawet spokojnie mogliśmy jeszcze pojechać na zakupy po egzaminie. Zaopatrzyliśmy się m.in w Pampersy, ponieważ w sklepie Stokrotka jest bardzo fajna promocja.

W Rossmannie odebrałam paczkę Hipp ( z kuponu o którym pisałam w poprzedniej notce), w której był słoiczek marcheweczki i plastikowa łyżeczka. Kupiłam też herbatkę uspokajającą korzystając z rabatu 20%. Filip oczywiście strasznie się krzywił jak dałam mu ją do picia. Eh może niedługo dorośnie do takich rzeczy;)

A na koniec kolejne darmowe próbki:) Na stronie EveryDay me (link po prawej stronie, w stronach odwiedzanych przeze mnie) można zamówić saszetkę Fairy oraz tubkę Gillette. Przesyłka przyszła po kilku dniach.

poniedziałek, 15 lipca 2013

Co nowego u nas?:)

Przede wszystkim kolejny postęp Filipka- od wczoraj zaczął sam wyciągać rączki do zabawek. Czekałam już na to:) Poza tym zaczął śmiać się w głos, kiedy mu dmucham w brzuszek lub szyjkę. Uwielbiam się  z nim bawić, jak widzę, że sprawia mu to taką frajdę.
Ostatnio kupiliśmy mu karuzelę nad łóżeczko-bardzo ją lubi, a my wreszcie możemy jeść śniadania w spokoju.
Oprócz tego Filipek wszedł w etap wkładania wszystkiego do buzi- w dalszym ciągu najbardziej lubi własne paluszki, ale grzechotki, ucho misia czy pielucha tetrowa też mu bardzo smakują. Prawdopodobnie zaczynają mu wychodzić ząbki- tak przynajmniej stwierdził ortopeda, bo ja osobiście tych ząbków nie widzę. Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.

Ostatnio spędziliśmy weekend na wsi u mojej babci oraz u dziadka. Filipek mógł pooddychać świeżym powietrzem i poznać kolejne osoby z rodzinki. Na szczęście był bardzo grzeczny, więc naprawdę wypoczęliśmy. Wieczornego grilla jak zwykle przespał- urodzony imprezowicz;) Dla mnie wyjazd skończył się trochę gorzej-po powrocie dostałam 40 stopni gorączki;/ Prawdopodobnie byl to skutek wypicia w upał zimnego Karmi, bo następnego dnia czułam się już normalnie, więc nawet nie byłam u lekarza.

Co poza tym? W czwartek razem z mężem mamy obronę magisterki. Nareszcie! Nie mogę się już doczekać, żeby mieć studia z głowy. A póki co mam do zrobienia jeszcze 3 bukiety cukierkowe dla naszej komisji egzaminacyjnej. Mam nadzieję, że Filipek będzie wyrozumiały i da mamie dokończyć.

Za dwa tygodnie idziemy na wesele do mojego brata ciotecznego. Filipek idzie z nami ponieważ tym razem nie mam go z kim zostawić. Zastanawiałam się jak go fajnie ubrać. Na szczęście udało mi się znaleźć  śliczną błękitną koszulkę w tanim ciuchu (za całe 1 zł:D), kamizelkę jeśli byłoby chłodniej (też za 1 zł:D) i do tego moja siostra dokupiła muchę i voilà, kreacja gotowa:




A na koniec kolejna darmowa próbka, którą można zamówić. Wystarczy zarejestrować się na stronie www.bobovita.pl i zamówić zestaw. Tym sposobem otrzymałam poradnik jak rozszerzać dietę malucha i słoiczek marcheweczki bobovita. Dodatkowo w przesyłce był też kupon na zamówienie 4 bezpłatnych saszetek mleka modyfikowanego po 6 miesiącu życia. Oczywiście już wypełniłam;)

Warto także zarejestrować się w Klubie Maluszka Hipp. Ja zapisałam się kilka tygodni temu, a dziś w skrzynce czekała na mnie miła niespodzianka- pudełeczko, w którym był poradnik o żywieniu niemowląt, plastikowa łyżeczka oraz kupon na odebranie paczki Hipp w drogerii Rossmann ( z tego co widzę w paczce ma być słoiczek i jakiś sok) oraz kilka kuponów z 20% rabatem na zakup różnych produktów Hipp.


poniedziałek, 1 lipca 2013

Kolejne szczepienie i wesele

W poprzedni czwartek Filipek miał kolejną dawkę szczepionki. Moje maleństwo znowu zostało pokłute 3 razy;/ Okropnie jest patrzeć na ból swojego dziecka. Biedny tak strasznie płakał, łzy mu aż ciekły po policzkach...:( W dodatku kiedy wychodziliśmy z gabinetu to z tego płaczu Filipek zaczął się krztusić. Nie wiem czy mu ślinka źle poleciała, czy łzy, ale nie mógł złapać oddechu. Mąż go od razu na brzuch przewrócił i okłada po pleckach, a mnie dosłownie aż zmroziło, chociaż już po raz drugi mieliśmy taką sytuację. Najbardziej wkurzyła mnie pielęgniarka siedząca w recepcji-spokojnie sobie patrzyła jak my nie możemy dziecku oddechu przywrócić, a kiedy w końcu się udało to ona do nas z tekstem :"co,zakrztusił się?" Wierzcie mi,że miałam ochotę jej przywalić! Na szczęście Filip dość szybko się uspokoił i jeszcze w przychodni zaczął się uśmiechać, a w domu to nawet odtańczył swój "dziki taniec radości" :D Niestety po południu kompletnie go wycięło. Dostał gorączki 38 stopni, cały czas spał, a jak się budził to był taki niemrawy jak nie moje dziecko;( Serce mi się ściskało jak na niego patrzyłam. Kolejnego dnia rano nadal miał temperaturę, ale już koło południa zaczęła mu sukcesywnie spadać, aż wieczorem było już normalnie 36,6. Niby wiem,że to normalna reakcja na szczepienie, że świadczy o tym,że układ immunologiczny Filipka pracuje sprawnie, ale mimo wszystko martwiłam się okropnie.
Pozytywną stroną szczepienia jest to,że Mały został zbadany i ważony. Mój "maleńki wcześniaczek" waży już 6,5 kg! Lekarka była w szoku, bo Filip przegonił wiele dzieci urodzonych z normalną masą (on miał tylko 2380 g). Najbardziej dziwi to, że ja jestem potwornie chuda, ale mleko widać mam bardzo treściwe, bo dziecko rośnie jak na drożdżach;) Wszystko inne też jest w porządku. Nawet jeśli chodzi o ten odruch wymiotny, to póki co pani doktor powiedziała,że nie ma się czym niepokoić.

*    *    *
W sobotę razem z mężem byliśmy na weselu u mojej koleżanki jeszcze z podstawówki. Filipek po raz pierwszy został na noc beze mnie-pilnowali go moi rodzice. Całe wesele martwiłam się, czy nie płacze, jak się okazalo zupełnie niepotrzebnie. Pierwsze słowa, które usłyszeliśmy po powrocie brzmiały "macie wspaniałe dziecko". Okazało się, że moi rodzice nie mieli żadnych problemów-Filip nie płakał, pięknie jadł mleczko z butelki i bez problemów zasypiał. W dodatku mama stwierdziła,że musimy częściej wychodzić na noc,żeby się trochę rozerwać...Hmmm chyba to rozważymy:)
Z wesela niestety musieliśmy wyjść zaraz po oczepinach ponieważ moje piersi nie wytrzymały takiej długiej przerwy- w pewnym momencie poczułam, że sukienkę mam dosłownie mokrą. Dobrze, że była jasna to nic nie było widać;) Eh uroki macierzyństwa...;) Dobrze, że jakiś mądry człowiek wymyślił wkładki laktacyjne:D

A na koniec pochwalę się moim dziełem-bukiet z cukierków zrobiony przeze mnie dla Pary Młodej. Na żywo oczywiście prezentował się dużo lepiej i wzbudził zainteresowanie wielu osób;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...