Rekrutacja- trudne decyzje za nami

Jeszcze kilka tygodni temu byłam na 100% pewna, że posłanie Filipa do pierwszej klasy to dobra decyzja. Pisałam o tym w poście Sześciolatek w pierwszej klasie? Jestem za, a nawet przeciw! Jednak kiedy rozpoczął się czas rekrutacji dopadły mnie olbrzymie wątpliwości. Cała sprawa zaczęła być realna, a ja po raz kolejny zaczęłam rozważać wszystkie plusy i minusy. I niestety okazało się, że jednak te minusy są i one nie dawały mi spać po nocach...W dodatku każda osoba, którą pytałam o radę doradzała mi co innego. Jedni mówili- zostaw go w zerówce, jeszcze się nachodzi do szkoły, drudzy przekonywali, że on jest za mądry na to, żeby kolejny rok stać w miejscu. Jakby tego było mało Filip się rozchorował, więc nie dość, że gryzłam się sprawą rekrutacji, to jeszcze byłam wykończona siedząc z dwójką dzieci w domu.
Razem z mężem dziesiątki razy rozmawialiśmy o tym, co powinniśmy zrobić, jaką decyzję podjąć, aby była dobra dla naszego dziecka. Nawet nie sądziłam, że to może być takie trudne. Ostatecznie postanowiłam pójść do wychowawczyni Filipka, która razem z dziećmi przechodzi do pierwszej klasy i to ona będzie ich uczyła przez kolejne 3 lata.
Rozmowa z panią bardzo mi pomogła. Okazało się, że ogólnie jest ona przeciwko puszczaniu 6 latków, jednak w przypadku Filipa uważa inaczej. W jej opinii Filip jest gotowy na szkołę zarówno pod względem umiejętności, jak i emocji. Ba, on właściwie program pierwszej klasy ma już opanowany i pod tym względem odstaje od grupy. Zostawienie go kolejny rok w zerówce, to kiepski pomysł, bo zamiast się rozwijać Filip będzie stał w miejscu i się nudził.
Po rozmowie przejrzałam jeszcze podręcznik do pierwszej klasy i faktycznie okazało się, że praktycznie dla Filipa nie ma tam nic nowego. On zawsze był rok do przodu- jak miał 2 lata, robił książeczki dla trzylatków, jak miał cztery dla pięciolatków itd. Oprócz tego ma olbrzymią wiedzę i fenomenalną pamięć.
Ostatecznie zdecydowaliśmy się na pierwszą klasę. Nadal mam wątpliwości, czy to na pewno dobra decyzja, ale tak naprawdę nie ważne jaką decyzję byśmy podjęli miałaby ona i plusy i minusy. Pozostaje mi mieć nadzieję, że nie będziemy żałować i za rok, dwa, pięć z czystym sumieniem powiemy, że zrobiliśmy dla naszego dziecka coś dobrego. Postanowiłam zaufać doświadczonej nauczycielce oraz swojej intuicji. Czy słusznie- czas pokaże.

Natomiast Kubuś, chociaż ma 3,5 roku, jeszcze zostanie ze mną w domu. Uważam, że nie jest jeszcze gotowy na przedszkole i prawdę mówiąc ja również nie jestem. Kuba jest nieprzewidywalnym dzieckiem, ma zaskakujące pomysły i w kwestii pilnowania go nie ufam nikomu. Nie jest też gotowy psychicznie i wiem, że zostawianie go w przedszkolu na siłę miałoby złe skutki. Tutaj również ufam swojej intuicji, bo znam moje dziecko najlepiej. Denerwuje mnie ten społeczny nacisk na przedszkole, tak jakby każdy 3- czy 4 latek musiał obowiązkowo chodzić do przedszkola. Ja jestem zdania, że dziecko może świetnie rozwijać się będąc w domu, wystarczy poświęcać mu czas i proponować ciekawe zajęcia. Kuba choć nie chodzi do przedszkola jest świetnie rozwinięty- układa puzzle 30 i więcej elementów, rozwiązuje książeczki dla 4 latków, uwielbia labirynty, pięknie rysuje szlaczki, sam się ubiera, sam je, przeliteruje każdy wyraz, łatwo nawiązuje kontakty i gada tyle, że głowa puchnie i czasem błagamy go o chwilę ciszy;) Nie mam więc wyrzutów sumienia, że nie posyłamy go do przedszkola.

Tak więc czas decyzji i rekrutacji już za nami, teraz pozostaje nam mieć nadzieję, że decyzje, które podejmujemy jako rodzice są najlepsze dla naszych chłopaków.


Komentarze

  1. Każda mama zna swoje dziecko najlepiej.Czujesz ze dobrze zrobiłaś to super😃

    OdpowiedzUsuń
  2. Każda mama zna swoje dziecko najlepiej.Czujesz ze dobrze zrobiłaś to super😃

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Polub nas na Facebooku:)

Aneta S.
Mama dwóch chłopaków- Filipa (ur.2013 r.) i Kubusia (ur.2015 r.). Miłośniczka książek dla dzieci i mol książkowy. Fanka zabaw kreatywnych i wycieczek po Polsce.

Archiwizuj

Pokaż więcej

Etykiety

Pokaż więcej