Minialbum z naklejkami- pojazdy i zwierzątka

Nie ma chyba dziecka, które nie lubiłoby naklejek, prawda? Przynajmniej ja takiego nie znam. Moi chłopcy bardzo lubią naklejki i jeśli mają wybór- to zawsze w pierwszej kolejności wybierają książeczki z naklejkami. Ostatnio dotarło do nas kilka nowości z wydawnictwa Aksjomat, a wśród nich 4 książeczki z serii minialbum.


Chłopcy dorwali się do nich, jak tylko Filip wrócił ze szkoły. Podzielili się po dwie i o dziwo zrobili to w pełnej zgodzie, bez kłótni (bardzo rzadko to się zdarza). Następnie zasiedli obok siebie na oparciu kanapy i za jednym zamachem wykleili wszystko;) Dawno nie było tak długiego momentu ciszy i skupienia.


Minialbumy z naklejkami to niewielkie gabarytowo książeczki z dużą ilością naklejek. Zabawa polega tutaj na wklejaniu obrazków w odpowiednie miejsca. W książeczkach o pojazdach są także niewielkie ilości tekstu z ciekawymi informacjami, natomiast w zwierzątkach tekstów jest mniej.



W tych książeczkach bardzo podoba nam się to, że na naklejkach są realne fotografie. Części o zwierzątkach nie na darmo noszą nazwę "słodkie koniki/zwierzęta"- ilustracje są tutaj naprawdę urocze.
W serii "Minialbum z naklejkami" oprócz pokazanych tutaj książeczek znajdziecie również część o dinozaurach, potworkach, kotkach i pieskach.

Dzięki temu, że książeczki są naprawdę niewielkie idealnie sprawdzą się podczas podróży. Planuję zamówić kolejne tytuły, aby chłopcy mogli je sobie wyklejać podczas jazdy nad morze (jedziemy już w czerwcu). Z powodzeniem sprawdzą się także w kolejce do lekarza, czy w każdym innym miejscu- zmieszczą się nawet do niewielkiej damskiej torebki czy dziecięcego plecaczka.

Wszystkie tytuły z serii minialbum znajdziecie na stronie wydawnictwa Aksjomat, w dziale nowości.
Koszt jednej książeczki to jedynie 4 zł. Każda z nich ma 10 stron (+wkładka z naklejkami).




Komentarze

  1. Naklejki- to jest to co kocha większość dzieci :D Fajne pozycje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie albumy z naklejkami nie raz uratowały nam sytuację, kiedy nuda nas dopadała :) Zajmą dziecko w domu, w restaiuracji czy na proszonym obiedzie u cioci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O! Już widzę mojego Tośka, jak łapie za te z pojazdami. On ma bzika na punkcie punkcie środków transportu :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Polub nas na Facebooku:)

Aneta S.
Mama dwóch chłopaków- Filipa (ur.2013 r.) i Kubusia (ur.2015 r.). Miłośniczka książek dla dzieci i mol książkowy. Fanka zabaw kreatywnych i wycieczek po Polsce.

Archiwizuj

Pokaż więcej

Etykiety

Pokaż więcej