sobota, 12 grudnia 2015

Krótka historia przewijania

Sruuu

Czekasz kilka minut na ciąg dalszy. Podnosisz do góry nóżki, masujesz brzuszek. Nie ma, więc rozpinasz śpioszki. Zdejmujesz. Rozpinasz body.
Rozpinasz pieluchę. Myjesz dokładnie pupkę, każdą fałdeczkę. Zwijasz pieluchę i wyrzucasz. Wietrzysz pupkę przez parę chwil.
Dokładnie smarujesz kremem pielęgnacyjnym.
Nakładasz świeżą pieluszkę. Kilka razy poprawiasz rzepki, żeby było równo symetrycznie (takie moje małe zboczenie). Zapinasz body. Nakładasz śpiochy.
Chowasz krem, chusteczki, podkład.

Sruuu

7 komentarzy:

  1. Coś na ten temat dobrze wiem :) Moja córeczka ma teraz 2 tygodnie i wiadomo,że przewijanie co 3 godz lub częściej w zależności od sytuacji.Trochę wpada człowiek w rutynę w szczególności,że to moje drugie dziecko i raczej nie mam żadnych "zboczeń" by 10 razy poprawiać pieluszkę by było idealnie symetrycznie ale to oczywiście sprawa indywidualna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś na ten temat dobrze wiem :) Moja córeczka ma teraz 2 tygodnie i wiadomo,że przewijanie co 3 godz lub częściej w zależności od sytuacji.Trochę wpada człowiek w rutynę w szczególności,że to moje drugie dziecko i raczej nie mam żadnych "zboczeń" by 10 razy poprawiać pieluszkę by było idealnie symetrycznie ale to oczywiście sprawa indywidualna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rutyna rytyną ale u mnie rzepy muszą być równo:D

      Usuń
  3. Hahaah taka natura tych naszych dzieciaczków :) U nas było jeszcze sru, gdy mamusia odpinała pieluszkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój Kubuś preferuje sruu już po zdjęciu pieluszki, na podkład;)

      Usuń
  4. hehehe skąd ja to znam, co prawda my już bez pieluszek ale jak był mały to ojej....
    www.kolorowe-usta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musiałam od nowa sobie wszystko przypomnieć po kilku miesiącach przerwy od pieluch:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...