Ucieczka z Lochu- nasz numer 1 wśród gier!

Ferie zimowe za nami. Dziś ostatni dzień luzu i już jutro Filip idzie do szkoły, czyli wracamy do naszego wypracowanego rytmu tygodnia. Muszę przyznać, że obawiałam się tych dwóch tygodni wolnego, ale na szczęście nie było tak źle. Większość czasu upłynęła nam na lenistwie, jeden weekend spędziliśmy na wsi, przeczytaliśmy kilka książek i zagraliśmy w kilka gier.

Gier planszowych i karcianych poznaliśmy już całkiem sporo. Jedne podobają nam się bardziej, inne mniej. Ostatnio naszym hitem było "4 do wygranej". Zwykle jednak jest tak, że w jedną grę gramy maksymalnie 2-3 razy pod rząd, a później wracamy do niej dopiero po kilku dniach lub nawet dłuższym okresie. Wczoraj jednak trafiliśmy na grę, która całkowicie wybiła się z tego schematu! Co najciekawsze "Ucieczka z Lochu", bo tą grę mam na myśli czekała na swoją kolej prawie dwa miesiące. Leżała na półce, a my jakoś zawsze ją omijaliśmy. Wczoraj wreszcie ją wyjęłam, zapoznałam się z zasadami i namówiłam Filipa na wspólną rozgrywkę. I jak zaczęliśmy grać tak nie mogliśmy skończyć...Bynajmniej nie dlatego, że rozgrywka ciągnęła się zbyt długo, ale dlatego, że ciągle mieliśmy ochotę na kolejne rundy. W efekcie praktycznie całą sobotę przesiedzieliśmy nad grą, zmieniając tylko układ graczy (ja+Filip, mąż+Filip, mąż+ja) i robiąc sobie przerwę na obiad u rodziców. Jednogłośnie całą rodziną stwierdziliśmy- Ucieczka z Lochu to najlepsza gra jaką mamy!


Pierwszy raz zdarzyła nam się taka sytuacja, że Filip chciał grać i grać i przez kilka godzin w ogóle mu się to nie nudziło. Choć gra rekomendowana jest dla dzieci powyżej 8 roku życia, Filip radzi sobie doskonale, myślę więc, że spokojnie można grać już z sześciolatkami. Co najciekawsze Filip okazał się świetnym strategiem i bardzo często z nami wygrywa.

Zanim przejdę do opisania zasad gry zobaczcie jakie elementy znajdują się w opakowaniu. Zaznaczę również, że pudełko jest bardzo kompaktowe, nie za duże, w sam raz, aby grę można było zabrać ze sobą wszędzie. Takie opakowania do gier lubię!


Gra składa się z następujących elementów:
  • 6 pionków rycerzy z podstawkami
  • 40 kartoników z drzwiami
  • 55 kart
  • instrukcji
Przed rozpoczęciem gry kartoniki z drzwiami ustawiamy w prostokąt o wymiarach 5 x 8- w przypadku kiedy gramy w dwie osoby. Można grać również czwórkami, wtedy układ jest odrobinę inny. My jednak trzymamy się wersji dla dwóch osób. Dla wygody między kartonikami warto zostawić trochę przestrzeni (na zdjęciu akurat jej nie ma, co jest niewygodne w czasie gry). Każdy gracz umieszcza swój pionek przy swojej krawędzi.


Zadanie polega na tym, aby dostać się do najbardziej oddalonego rzędu. W każdej rundzie gracz zagrywa jedną kartę (przed każdym ruchem dobieramy jedną kartę ze stosu, tak aby zawsze mieć cztery), wykonuje odpowiednie działanie oraz jeśli chce i może porusza swoim pionkiem. Stawać można jedynie na kartoniki z otwartymi drzwiami.



To oczywiście nie jest takie proste, bo na planszy zdarzają się różne niespodzianki- możemy trafić na przykład na zakratowane drzwi, które można otworzyć jedynie przy pomocy karty piła. W dodatku nasz przeciwnik może nam zamykać drzwi, zakładać kłódki, czy unieruchomić nas siatką na dwie rundy. I oczywiście, aby otworzyć sobie drzwi musimy mieć kartę z kluczem w odpowiednim kolorze.
Ucieczka z Lochu to typowa gra strategiczna, w której musimy planować nasze ruchy, sobie ułatwiać zadanie, a naszemu przeciwnikowi je utrudniać. Układ planszy za każdym razem jest inny, więc nigdy nie wiemy czego możemy się spodziewać po otworzeniu drzwi. Czasami możemy również trafić na niespodzianki- na przykład dodatkowy ruch lub dodatkowy klucz.


Wśród kart możemy trafić na kilka różnych narzędzi. Są to oczywiście klucze w różnych kolorach, ale także kościoklucz otwierający każde drzwi i kłódki, sekretne przejście (które umożliwia poruszanie się po skosie- normalnie ruszamy się tylko poziomo i pionowo), piła, siatka, kłódka. Karty trzeba umiejętnie wykorzystywać na swoją korzyść i niekorzyść przeciwnika.


Rozgrywka jest bardzo dynamiczna, cały czas coś się dzieje! Pomimo grania przez kilka godzin nadal nie mamy dosyć. Jest to gra, która chyba nie może się znudzić. Zasady pomimo tego, że na pierwszy rzut oka mogą wydawać się odrobinę skomplikowane, nic bardziej mylnego. Już przy pierwszej rozgrywce zapamiętaliśmy, która karta do czego służy i mogliśmy grać bez zerkania do instrukcji. W dodatku Ucieczka z Lochu jest grą, przy której świetnie bawią się i dzieci i dorośli.


Jeśli szukacie świetnej gry rodzinnej, w której trzeba myśleć strategicznie, lubicie rywalizację i nieskomplikowane zasady to Ucieczka z Lochu na pewno Wam się spodoba. U nas Ucieczka z Lochu wskoczyła na pierwsze miejsce w naszym zestawieniu top gier. Zdradzę Wam również, że cena gry także jest bardzo atrakcyjna, bo ceny zaczynają się już od 30 złotych!

Grę znajdziecie na stronie producenta- kliknij tutaj

Komentarze

Polub nas na Facebooku:)

Aneta S.
Mama dwóch chłopaków- Filipa (ur.2013 r.) i Kubusia (ur.2015 r.). Miłośniczka książek dla dzieci i mol książkowy. Fanka zabaw kreatywnych i wycieczek po Polsce.

Archiwizuj

Pokaż więcej

Etykiety

Pokaż więcej