Zabawa i nauka z książeczkami dla maluchów

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że dzieci najlepiej uczą się przez zabawę. Najwięcej wiedzy zdobywają mimochodem, podczas zabaw, czy wspólnego czytania, a także poprzez obserwację. Kubuś bardzo wiele umiejętności nabywa dzięki Filipkowi- widzi jak Filip rozwiązuje swoje zadania, liczy, czy śpiewa i w locie wszystko łapie. Na długo przed swoimi trzecimi urodzinami potrafił już policzyć do 15, choć ja go tego wcale nie uczyłam! Słyszał jak liczy Filip oraz oglądał edukacyjne bajki, w których jest dużo elementów związanych z liczeniem, segregowaniem, porządkowaniem (Umizoomi i Dora poznaje świat- polecam z całego serca).
Skoro tak dobrze idzie mu już liczenie czas, aby poznał cyfry- ciężko mu jeszcze zapamiętać jak wygląda, która cyfra. Z pomocą przyszła nam książeczka "Hopek i Hopka. Przygoda z liczeniem"


Ta sztywnostronnicowa książeczka to doskonałe narzędzie do nauki cyferek i liczenia. Oczywiście w bardzo luźnej, zabawowej formie. Dzieci są tutaj zachęcane do aktywności i wykonywania prostych działań. Hopek i Hopka zapraszają je do wspólnej zabawy- na przykład poprzez policzenie owadów na łące, oczów potworków czy kwiatów w wazonie. Od wyniku działań zależy, na którą stronę trzeba udać się w następnej kolejności.


W książeczce są dwa warianty zabawy- w zależności od tego, czy na pierwszej stronie wybierzemy zabawę z Hopką, czy z Hopkiem. Muszę przyznać, że u nas ta książka stała się hitem, Kuba polubił ją od pierwszej strony i teraz nie ma już dnia, żebyśmy nie przeżyli małej przygody z liczeniem.


A skoro tak dobrze idzie nam z cyframi postanowiłam pójść za ciosem i wprowadzić również literki. Oczywiście na luzie, bez naciskania. Filip bardzo wcześnie poznał litery, sprawiało mu to dużą frajdę i teraz mając 5,5 roku nieźle już czyta. Super by było, gdyby i Kubuś powoli przyswajał sobie literki, bo wiem, że to zaprocentuje na przyszłość. I tutaj również z pomocą przyszła nam książeczka- "ABC czytać chcę! Pierwsze literki malucha". 


Również sztywnostronnicowa, natomiast nie ma tutaj nic do czytania. Na każdej stronie są literki, a obok nich słowa na daną literę.


Pomimo tego, że jest to książeczka do oglądania Kubuś bardzo lubi po nią sięgać. Często pyta co to za litera lub próbuje sam nazywać. Podobają mu się również realne ilustracje- sama również lubię takie obrazki w książkach dla dzieci, a niestety niezbyt często je spotykam.


Na końcu książki znajduje się cały alfabet:


Obydwie książeczki zostały wydane przez wydawnictwo Aksjomat i świetnie nadają się do nauki poprzez zabawę. Sprawdzą się i dla trzylatka i dla młodszych dzieci.

Hopek i Hopka. Przygoda z liczeniem
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 14
Format: 20x20 cm
Cena: 19,99 zł
Książka na stronie wydawnictwa- kliknij tutaj

ABC czytać chcę! Pierwsze literki malucha
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 10
Format: 20x20 cm
Cena: 11,99 zł
Książka na stronie wydawnictwa- kliknij tutaj 

 

Komentarze

  1. Dzieci często same chcą się uczyć, wystarczy za nimi pójść ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem fajne propozycje! Nie ma nic przyjemniejszego, niż nauka przy okazji zabawy. Fajnie, gdy rodzic towarzyszy dziecku, pomaga poznawać świat, wyjaśnia różne rzeczy, a nie zostawia dziecka samego sobie, byle spędził czas bawiąc się w ciszy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta druga książeczka bardzo mi się podoba :) Wspaniała pomoc do nauki alfabetu!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Polub nas na Facebooku:)

Aneta S.
Mama dwóch chłopaków- Filipa (ur.2013 r.) i Kubusia (ur.2015 r.). Miłośniczka książek dla dzieci i mol książkowy. Fanka zabaw kreatywnych i wycieczek po Polsce.

Archiwizuj

Pokaż więcej

Etykiety

Pokaż więcej