niedziela, 30 marca 2014

Śniadania i kolacje

Kiedyś pisałam o gotowaniu zupek dla maluszka, a dziś kilka słów na temat śniadań i kolacji. Przez długi czas korzystałam z gotowych kaszek w proszku. Postanowiłam jednak z nich zrezygnować na rzecz bardziej naturalnych produktów. Nie mam nic do tych kaszek, czasami nadal z nich korzystam, ale na co dzień staram się podawać Filipowi bardziej urozmaicone posiłki.
No więc jeśli nie kaszki błyskawiczne, to co? Oczywiście wszystko uzależnione jest od wieku dziecka i od konsystencji pokarmów, które toleruje. Wiadomo, że dziecku, które nie potrafi gryźć nie podamy kanapki. Mój synek na szczęście nie ma problemów ze stałymi posiłkami, pomimo, że ma właściwie tylko dwa zęby (górne jedynki dopiero się wyżynają) to i tak ładnie gryzie, przeżuwa i nie dławi się.
Na początku kasze gotowałam na wodzie, a pod koniec dodawałam trochę mleka modyfikowanego rozpuszczonego w niewielkiej ilości wody (pod koniec,aby nie gotować mm). Z czasem zaczęłam do wody dawać niewielkie ilości mleka krowiego. Po kilku dniach mieszałam mleko pół na pół z wodą. Ponieważ Filipowi nic nie było, to zaczęłam gotować na samym mleku. Dziś wprowadziłam kolejną nowość i do kaszy manny na kolację dodałam niewielką ilość miodu.

A to kilka pomysłów na to, co możemy małemu szkrabowi podać na śniadanie czy kolację:

1. Kaszka kukurydziana- np. z dodatkiem soku malinowego, owoców ze słoiczka, startego jabłka, rozgniecionego banana itd. Niecałą szklankę mleka (lub wody) trzeba zagotować i wtedy dodać ok. 1,5-2 łyżki kaszy (w zależności od konsystencji jaką chcemy uzyskać). Gotować 3 minuty. Jest to produkt bezglutenowy.


2. Kasza manna- identycznie jak w kukurydzianej. Ta kaszka zawiera jednak gluten.


3. Kasza jaglana-również podaję ją z owocami. Bardzo zdrowa, cieszę się, że Filip ją polubił, bo za pierwszym podejściem mu niestety nie smakowała. Kaszę jaglaną gotuję w większej ilości wody ok. 30 minut, następnie odcedzam. Można ugotować wieczorem, żeby była na rano. Jeśli komuś przeszkadza jej specyficzny smak, to przed gotowaniem można przelać wrzątkiem lub wrzucić na chwilę na rozgrzaną patelnię.


4. Błyskawiczne płatki ryżowe- z owocami lub bez. Z moich obserwacji wynika, że są bardzo sycące, bo Filip bardzo szybko się najada. Sposób przygotowania jest podany na opakowaniu- jednak wg niego płatki wychodzą bardzo gęste.


5. Płatki owsiane- Filip niestety nie przepada za nimi. Będę musiała zrobić kolejne podejście.


6. Kleik ryżowy na mleku modyfikowanym lub krowim z dodatkiem rozgniecionego banana.

7. Jajecznica na maśle

8. Kanapeczki np. z wędliną, dżemem, jajkiem na twardo- od jakiegoś czasu Filip je kanapki praktycznie codziennie. 

9. Kiedy Filip był młodszy czasami na śniadanie gotowałam jajko na twardo, gniotłam je widelcem i dodawałam do tego niewielką ilość mm.

10. Do typowo stałych posiłków jako dodatek daję czasami kaszki do picia Nestle, które Filip uwielbia. Dziś pierwszy raz dostał też do śniadania kakao.

Jakie jeszcze macie pomysły na posiłki dla dziecka? Co Wasze maluszki zjadają na śniadanie i kolacje? Piszcie, może podsuniecie mi jakiś nowy pomysł!

7 komentarzy:

  1. Hej, u nas śniadanka bardzo podobne, kaszki i płatki z owocami, rzadziej kanapki. Z tą jedną, ważną różnicą, że ja nie podaję Hani mleka krowiego - tylko roślinne, na przykład ryżowe lub owsiane. Na razie tylko kupne, ale chciałabym sama zrobić, bo nie jest to trudne. Najtańsze jest w rossmanie, na przecenia litr ryżowego kosztuje 4,99. W smaku jest słodkawe jak krowie, tylko troszkę rzadsze, bardziej wodniste. Na pewno kakao z ryżowym byłoby pyszne, ale takie napoje jeszcze przed nami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będę w rossmanie to muszę kupić takie mleko roślinne, ciekawe jak Filipowi posmakuje. A czemu nie dajesz krowiego? Jesteś jakoś przeciwko krowiemu mleku, czy po prostu jeszcze za wcześnie?

      Usuń
  2. u nas to totalne zamieszanie raz chce jesc raz nie ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Aneta, ja ostatnio zaczelam robic sama gofry - takie tradycyjne, albo otrebowe i zjada je ze smakiem :) Klade na gofry wedlinke, albo wypelniam dziurki przecierem owocowym, czy nawet kaszka :) Nigdzie nie jest powiedziane, ze grofy musza byc od razu z bita smietana i czekoladowa polewa ;)
    Tylko jak robie gofry, zeby byly 'na ostro' to nie dorzucam slodkich aromatow ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...