Kiedy nasze dziecko z ochotą pałaszuje kolejne porcje marchewki nam przybywa prania;) Niestety na ubrankach dziecięcych powstają plamy, które nie schodzą przy zwyczajnym praniu.
Postanowiłam przeprowadzić mały test, aby znaleźć idealny sposób na pozbywanie się plam z ubranek Filipka. Wypróbowałam sodę oczyszczoną-czyli tradycyjny środek czyszczący, wybielający, odplamiający oraz mydełko do odplamiania Dr.Beckmann.
Skład: koncentrat galasowy, mydło
Cena: niecałe 6 zł w Rossmannie
Opisywane jako mydło usuwające plamy z tkanin, tapicerek i dywanów.
Do testu wybrałam kilka zabrudzonych ubranek i śliniaków. Podzieliłam na trzy kategorie- prane bez odplamiania, natarte sodą oczyszczoną oraz mydełkiem do odplamiania.
Półtorej godziny przed zrobieniem prania plamy namoczyłam w ciepłej wodzie i wtarłam sodę lub mydło.
Po tym czasie zrobiłam pranie jak zwykle- w 40 stopniach, przy użyciu proszku dla dzieci Jelp (skusiłam się na promocję, ale więcej nie kupię-bardzo kiepski!).
Oto efekty:
Jak widać szału nie ma. Spodziewałam się, że wyjmę z pralki ubranka jak nowe, a tymczasem efekty odplamiania mierne. Z bluzeczek jeszcze w miarę plamy zeszły, ale śliniaki nadal pozostały brudne.
Bez odplamiania:
Po zastosowaniu sody oczyszczonej:
Po zastosowaniu mydełka:
Nie wiem, czy ja coś zrobiłam nie tak, czy rzeczywiście obydwa sposoby są zawodne. Następnym razem plamy nasmaruję na całą noc i ocenię efekty.
Równocześnie zrobiłam także test na pieluchach tetrowych. Na półtorej godziny przed praniem włożyłam je do miski z ciepłą wodą, w której rozpuściłam sodę oczyszczoną oraz trochę mydełka. Miałam nadzieję, że pozbędę się marchewkowych plam, a tymczasem tak, jak w poprzednim wypadku rezultat kiepski:
PRZED: PO:

Postanowiłam przeprowadzić mały test, aby znaleźć idealny sposób na pozbywanie się plam z ubranek Filipka. Wypróbowałam sodę oczyszczoną-czyli tradycyjny środek czyszczący, wybielający, odplamiający oraz mydełko do odplamiania Dr.Beckmann.
Skład: koncentrat galasowy, mydło
Cena: niecałe 6 zł w Rossmannie
Opisywane jako mydło usuwające plamy z tkanin, tapicerek i dywanów.
Do testu wybrałam kilka zabrudzonych ubranek i śliniaków. Podzieliłam na trzy kategorie- prane bez odplamiania, natarte sodą oczyszczoną oraz mydełkiem do odplamiania.
Półtorej godziny przed zrobieniem prania plamy namoczyłam w ciepłej wodzie i wtarłam sodę lub mydło.
Po tym czasie zrobiłam pranie jak zwykle- w 40 stopniach, przy użyciu proszku dla dzieci Jelp (skusiłam się na promocję, ale więcej nie kupię-bardzo kiepski!).
Oto efekty:
Jak widać szału nie ma. Spodziewałam się, że wyjmę z pralki ubranka jak nowe, a tymczasem efekty odplamiania mierne. Z bluzeczek jeszcze w miarę plamy zeszły, ale śliniaki nadal pozostały brudne.
Bez odplamiania:
Po zastosowaniu sody oczyszczonej:
Po zastosowaniu mydełka:
Nie wiem, czy ja coś zrobiłam nie tak, czy rzeczywiście obydwa sposoby są zawodne. Następnym razem plamy nasmaruję na całą noc i ocenię efekty.
Równocześnie zrobiłam także test na pieluchach tetrowych. Na półtorej godziny przed praniem włożyłam je do miski z ciepłą wodą, w której rozpuściłam sodę oczyszczoną oraz trochę mydełka. Miałam nadzieję, że pozbędę się marchewkowych plam, a tymczasem tak, jak w poprzednim wypadku rezultat kiepski:
PRZED: PO:
Anetko, ja mam doświadczenie w usuwaniu plamek kupkowych. :D Otóż, bardzo dobrze sprawdza się mydło Biały Jeleń (ja niestety już go więcej nie kupię z powodów ideologicznych). Trzeba ubranko (lub pieluchę) zmoczyć, natrzeć mydełkiem i przeprać lekko w rękach, a plamy znikają w magiczny sposób. :D Kosztuje chyba z 2 zł takie mydełko, z tego co pamiętam. A i czemu nie pierzesz ubranek w 60 stopniach? Ja nie mam oporów nawet jak na ubranku jest napisane 30. No chyba, że to jakiś wyjątkowy materiał jak wełna, to co innego. 60 jednak lepiej odkaża ubranka... Polecam mój sposób. A jak nie będziesz chciała używać swojego mydełka, to chętnie je od Ciebie odkupię, bo ono chyba bardziej mi ideologicznie odpowiada... Pozdro!
OdpowiedzUsuńJa też zapieram białym jeleniem jak coś np wycieknie z pieluszki na ubranka (najczęściej białe - jakiś pech).
UsuńCo to za powody ideologiczne?
W BJ jest sodium tallowate, czyli łój bydlęcy (?). Ogólnie zwierzę musiało zginąć, żeby mydełko powstało...
Usuńja tam postawilam na vanish ;) mocze jakis czas w vanishu, przepieram troche w reku, porządnie pluczę i wtedy do pralki na 50 st krótkie pranie - sliniaki czyste sa ;)
OdpowiedzUsuńmoże spróbuję jeszcze z tym Białym Jeleniem. I jeszcze pokombinuję z tym mydełkiem do odplamiania, może rzeczywiście lepszy efekt będzie jeśli będe prała w wyższej temperaturze.
OdpowiedzUsuńa ja zauwazylam ze plamy np po sloiczkowym jabluszku sa straszne do sprania praktycznie nie schodza a po zwyklym startym jabluszku schodza bez problemu.Anka F
OdpowiedzUsuńBo w jabłuszkach słoiczkowych nie ma 100% natury
Usuńoj tak ja się od długiego czasu nie mogę pozbyć plam z jabłuszka, które mam na pieluszce flanelowej.
OdpowiedzUsuńTak dla informacji czytelniczek tego bloga-najlepszym odplamiaczem jest po prostu słońce-moje pieluszki wyglądały strasznie -po praniu była plama na planie po dłuższej ekspozycji słonecznej-po plamach ani śladu:)
OdpowiedzUsuńnajlepszy sposób, popieram
Usuńz ciekawosci sprobowalam z tym bialym jeleniem i nic nie dalo a moczylam nawet 3 dni bo czekalam az prania nazbieram i ani na plamy po jedzeniu nie pomoglo ani nawet na kupkowe :( A.F
OdpowiedzUsuńSody nie wolno łączyć z prtoszkiem bo nie działa, tylko z płynem.
OdpowiedzUsuńproponuję niemiecki spray FROSCH jest idealny
OdpowiedzUsuńA ja polecam natrzeć plamy mikstura z płynu do mycia naczyń, wody utlenionej i sody, a potem wyprać normalnie w pralce. A jak namaczac to tylko w zimnej, letniej wodzie! Ciepła utrwala plamy No i oczywiście słońce jest wskazane - rozjaśnia plamy!:)
OdpowiedzUsuńJa wszystko lecę oxy z Biedronki i zero plam :) Te strasznie wielkie zamaczam w misce a małe moczę, posypuję oxy i do pralki. Włączam po 10-15 minutach normalnie pranie i gitara :D Lepszy był ten w żelu, ale niestety rzadko kiedy teraz jest.
OdpowiedzUsuńBardzo dobry artykuł. NAst razem wykorzystam te pomysły.
OdpowiedzUsuńNie można plam moczyć w ciepłej wodzie...to błąd...plamy jeszcze bardziej wnikają we włókno. No i nie ma się co oszukiwać ale żeby zastosować naturalne środki odplamiające np. soda to walkę z palmą należy rozpocząć od razu po jej powstaniu i nie czekać aż zaschnie. Wtedy soda działa rewelacyjnie :-)
OdpowiedzUsuńJa po upraniu spodenek z kupki wyjelam z plama, jeszcze taką sprana... :/
OdpowiedzUsuńNatychmiast lekko zamoczylam plamę, natarlam mydelkiem galasowym dr beckman, doczekalam trochę, jeszcze raz do prania i nie ma śladu
:)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńoj wiem coś o tym - takie plamy niestety często nie chcą schodzić. a najgorzej jak pójdzie najlepsza bluzka eh.. życie
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńRzeczy dla niemowlaka powinny być prane w odpowiednio wysokiej temperaturze. To dlatego tak wazne jest, aby produkty typu ręcznik były przeznaczone własnie do tego celu.
OdpowiedzUsuńhttps://qbanamama.pl/reczniki-dla-niemowlaka
:)
OdpowiedzUsuńA ogólnie na jakie ubranka w całej wyprawce stawiacie? Ja nie ukrywam, że moim zdaniem ekologiczne ubranka są tymi najlepszymi. Ubranka muszą przede wszystkim posiadać odpowiedni skład, aby były w pełni bezpieczne w kontakcie ze skórą dziecka.
OdpowiedzUsuńja kompletowalam calą wyprawke z fazymazy
Usuńhttps://fazymazy.com/kategoria/wyprawka-niemowleca
mamy wszystkie ubranka z bawelny 100% duzo lepsze cieplejsze dziecko sie lepiej czuje i nie ma żadnych uczuleń