niedziela, 19 czerwca 2016

Humor słowny #4

Filip do babci:
-wiesz babciu, ja się z tatą ścigałem i ja mam te nóżki takie skoczliwe i skakałem prosto do piaskownicy

Jemy na obiad frytki, na co Filip:
-Mamo, dajmy Kubusiowi frytki
-On jest za mały, nie może jeść frytek
-To weź mu zmiksuj, proszę cię
Tak dba o brata;)

-Mamo, daj mi żółte nożyczki
-Nie dam dopóki nie będą klocki posprzątane
-Oj daj i nie biadol

Filip często denerwuje się, kiedy jedziemy samochodem i GPS mówi jak jechać. Ostatnio się wkurzył i powiedział do GPSa tak:
-Przestań już gadać! Mój tatuś wszystko wie! Wie jak jechać! Nie gadaj już!

Filip bawi się i krzyczy:
-hip hip huja hip hip huja:D
(w niektórych słowach bez problemu wymawia r, a w niektórych zamiast r mówi j np. tojebka)


Krzysiek wrócił do domu po wizycie u fryzjera. Na co Filip:
-Nie podobasz mi się w takich krótkich włosach. Idź sobie wydłuż

Filipek dostał od nas zestaw figurek kotków. Takie im powymyślał imiona: Rudek, Puszek, Kubuś, Patrzek, Miałczek, Zabawiaczek


Filipek wspomniał coś, co było już bardzo dawno. Krzysiek zdziwiony do mnie:
-On to pamięta?
Na co Filip (który nadal bawi się,że jest Tabalugą):
-Tabaluga wszystko pamięta, co jest dawno

Filip jeździ rowerem po mieszkaniu. Nagle stuknął w szafkę i mówi:
-No i zepsułem rowet, noż kurde o cholela

Stoję z Filipkiem na przejściu dla pieszych. Jakaś para przeszła na czerwonym, a Fifi na cały głos:
-zaraz zadzwonię po policję! Mamo, daj telefon! Dzwonimy!


Filip do tatusia, trzymając w ręku telefon nastawiony na nagrywanie filmiku:
-chodź tu, chodź tu, nagram cię jak rządzisz dziećmi


Nad morzem, w pokoju obok mieszkała dziewczynka Rozalia mniej więcej w wieku Filipka. Pewnego wieczoru, kiedy Filip bardzo hałasował mówię do niego:
-zobacz Rozalka jest taka grzeczna, w ogóle jej nie słychać
A Filip na to:
-bo ona się chyba nie bawi


Filipek nuci jakąś piosenkę. Pytam go:
-Filipku, skąd ty znasz taką melodię?
A Filip na to:
-a z mojego dzieciństwa


Spacerujemy sobie, a przed nami na chodniku stoi gołąb. Filip do niego:
-uciekaj stąd, bo dostaniesz w trąbę!


Filip do taty:
-Nie śmiej się, bo zaraz zawołam Chase'a i wyciągnie metafon i na ciebie pomówi!
(Chase-piesek z psiego patrolu, metafon-megafon)

Filip z tatą szykuje się do kąpania. Jednocześnie bawimy się w burzę, czyli ja z zewnątrz pstrykam światłem i udaję grzmoty. W pewnej chwili Krzysiek do mnie:
-czekaj, bo on kupę robi
A Filip na to:
-i będą grzmoty z mojej pupy :D


Filip tłumaczy tacie, że musi wymienić koło w samochodzie zabawce. Krzysiek pyta:
-a co popsuło się?
-nooo, powietrze się spompowało


Filip gada z dziadziem przez telefon. Mówię mu, żeby już kończył. No to Filip:
-no to papa, narka, cześć
Dziadzio:- to co już kończymy rozmowę?
Filip: - nie, ja powiedziałem cześć, żeby zacząć rozmawiać od nowa :D

Filip nadal bawi się w Tabalugę. Wszystkich nas poprzezywał. Krzysiek to Arctos, ja-Milunia, a Kubuś-Grzebcio. Tak do nas przylgnęły te ksywki, że chyba prędko się ich nie pozbędziemy;)

Wesoło mamy z tym trzyletnim gagatkiem;)

2 komentarze:

  1. Mądry i zabawny Filipek :-) to z policją było fajne i to chodź tu nagram Cię jak rządzisz dziećmi ;) zresztą wszystko zabawne ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...