poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Nie pal w ciąży, nawet biernie!!!



"Paliłam w każdej z trzech ciąż,mało, ale paliłam. Jakby tak człowiek patrzył co szkodzi w ciąży, a co nie, to jadłby chleb z masłem i nie wychodził z domu. 3-4 papierosy dziennie nie zaszkodzą."

"Paliłam w ciąży i urodziłam zdrowe dziecko."

"Ja paliłam prawie paczkę dziennie. Nałóg był silniejszy."

Takie i inne teksty można spotkać na wielu forach internetowych. Niestety, ale palenie papierosów przez ciężarne kobiety jest wciąż zjawiskiem powszechnym. O tyle, o ile mówi się dużo o złym wpływie alkoholu na płód, o tyle temat nikotyny jest niejako przemilczany. Niby się wie, że palenie szkodzi, ale jak ktoś pali nałogowo, to niewiele sobie z tej wiedzy robi.
Dla mnie osobiście widok kobiety z ciążowym brzuszkiem i fajką w ręku jest czymś okropnym. Mam ochotę potrząsnąć taką i krzyknąć jej w twarz, że truje niewinne dziecko. Ono nie ma wyboru, ono MUSI dostać to, co mama mu przekaże.
Niestety takie kobiety widuje się często. Za każdym razem, kiedy musiałam udać się do szpitala położniczego, przed wejściem stała przynajmniej jedna przyszła matka z papierosem w ręku. Kiedy leżałam na patologii ciąży i modliłam się, aby moje dzieciątko przeżyło, na sali ze mną leżała dziewczyna kilka dni przed porodem, która bez zażenowania mówiła o tym, że pali całą ciążę i co jakiś czas po prostu wychodziła na papierosa.
Na wszelkich forach internetowych często trwają dyskusje pomiędzy palącymi i niepalącymi. Te pierwsze zauważyłam, że dzielą się na dwie grupy- takie, które palą i wstydzą się tego, wprost mówiąc,że nie umieją rzucić (choć nigdy tego nie zrozumiem, dla swojego dziecka matka jest w stanie zrobić WSZYSTKO), i takie, których argumentem jest "kilka nie zaszkodzi", "tamta paliła i dziecko zdrowe" i nic sobie nie robią z tego, że szkodzą swojemu dziecku. Bo to,że tamta paliła i ma dziecko zdrowe, nie daje Ci matko gwarancji, że w twoim przypadku też tak będzie. Matkom, które mówią o tym, że palenie w ciąży jest złe i nieodpowiedzialne zarzucają, że zgrywają idealne i świętsze od świętych. Nie wiem tylko, czy takie kobiety zdają sobie z tego sprawę, że problemy zdrowotne u dziecka, którego matka paliła mogą nie ujawnić się od razu, a dopiero po miesiącach, czy latach.

Jakie mogą być skutki palenia w czasie ciąży? 
-niska masa urodzeniowa dziecka
-wady rozwojowe dziecka, wady serca, mózgu
-astma
-poród przedwczesny
-wyższe ryzyko poronienia
-mniejsza odporność dziecka
-zaburzenia w rozwoju fizycznym, psychicznym, intelektualnym, emocjonalnym (co może ujawnić się np. dopiero jak dziecko pójdzie do szkoły)
-alergie
-niedotlenienie płodu, niewydolność łożyska- w konsekwencji porażenie mózgowe u dziecka

To pewnie tylko część ze skutków, które niesie za sobą palenie w ciąży. Przyszła matko, czy ty widząc taką listę naprawdę uważasz, że papierosami nie robisz swojemu dziecku krzywdy? Jeśli tak myślisz, to jesteś w błędzie. Gdy pali mama, to jednocześnie pali dziecko. Równie dobrze po porodzie możesz noworodkowi wsadzić fajkę do ust i stwierdzić, że mu tym nie szkodzisz.
Zastanów się kobieto, co jest dla ciebie najważniejsze- twoje dziecko czy twoja przyjemność? Zdrowie maluszka, który rozwija się pod twoim sercem, czy twój nałóg? Odpowiedź powinna być oczywista. Jeśli palisz i właśnie dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży to rzuć jak najszybciej. To mit, że w ciąży nie można rzucać palenia. Można i trzeba! Niestety nawet niektórzy lekarze twierdzą inaczej...

Warto też wiedzieć, że dla dziecka groźne jest nie tylko palenie papierosów przez matkę, ale również samo wdychanie przez nią dymu tytoniowego, czyli bierne palenie. Wdychane szkodliwe substancje również docierają do dziecka w łonie matki.

Ja na szczęście nigdy nie miałam problemów z nałogiem tytoniowym. Wręcz przeciwnie, papierosy do tego stopnia mi śmierdzą i mnie obrzydzają, że nigdy nie wzięłam tego do ust. Niestety w naszym kraju wśród palących wciąż brak kultury. Niewiele sobie robią z zakazu palenia np. na przystankach czy po prostu w miejscach publicznych. Stoją na przejściu dla pieszych z papierochem w ustach i trują wszystkich wokół. Jako matka małego dziecka i kobieta w ciąży robię wszystko, aby takich ludzi unikać. Staram się stać jak najdalej, żeby smród papierosa nie dotarł do mnie i do moich dzieci- tego w wózku i tego w brzuchu.

Palaczu, jeśli chcesz truć siebie, to twoja wola, ale nie truj przy okazji innych! Nigdy nie wiesz, czy siedząca obok ciebie na przystanku kobieta nie jest w pierwszych tygodniach ciąży. Może właśnie twój dymek dociera do kilkutygodniowego dziecka, które dopiero się rozwija!

Dlaczego dołączyłam do akcji "Nie palę w ciąży- również biernie"? Bo uważam, że o paleniu w ciąży, również tym biernym mówi się zdecydowanie za mało! Wciąż pokutują stwierdzenia, że stres związany z odstawieniem papierosów jest gorszy dla dziecka niż samo palenie, że kilka nie zaszkodzi, a palić można wszędzie, bez względu na innych. Warto coś zmienić. Warto uświadomić przyszłe mamy, że każdy wypalony przez nie papieros może być zgubny w skutkach i za każdy ten papieros odpowie Bogu ducha winne dziecko...

Odsyłam do kilku artykułów, z których korzystałam przy pisaniu posta:


Organizatorką akcji jest autorka bloga http://dzieciaczkowo-kolorowo.blogspot.com/

Patronat nad akcją objął Rzecznik Praw Dziecka Pan Marek Michalak, serwis Familie oraz serwis Mądrzy Rodzice. 







19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy:) Temat ważny i trzeba o tym głośno mówić

      Usuń
  2. POPIERAM AKCJĘ, CAŁYM SERCEM. Ciąża to szczególny czas. Nie trzeba być egoistką i myśleć tylko o sobie, o swoim nałogu i czerpaniu z tego osobistej przyjemności . ZDROWIE TWOJEGO DZIECKA ZALEŻY TYLKO OD CIEBIE. Wiem dużo na ten temat. W dzieciństwie byłem biernym palaczem. Oboje rodzice palili w obecności swoich dzieci. Tato 40 szt. dziennie, mama ok.20 papierosów. Sam nigdy nie paliłem i nie palę. Efekty biernego palenia ujawniły się w wieku dojrzałym. Mam poważne kłopoty z układem naczyniowo-krążeniowym. Podstawowym pytaniem lekarzy w czasie wizyty jest ,,czy palę,, , gdy usłyszą odpowiedź, że ,,nie,, zachodzą w głowę, jak to możliwe w tak młodym wieku, takie problemy mają dopiero osoby starsze. Dlatego MAMO ZASTANÓW SIĘ ZANIM SIĘGNIESZ PO PAPIEROSA , CZY KOCHASZ SWOJE DZIECKO I CHCESZ , ABY BYŁO ZDROWE I SZCZĘŚLIWE, czy uczysz go palić i skazujesz na ewentualne problemy zdrowotne w przyszłości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy nie dam sobie wmówić, że palenie nie niesie za sobą konsekwencji dla dziecka. To może wyjść po wielu latach, czego pan jest najlepszym przykładem.

      Usuń
  3. Słysząc "paliłam w ciąż i urodziłam zdrowe dziecko", zawsze mówię "Super. Gratulacje. Ja nie paliłam i mam chore. Niesprawiedliwe to jest, bo gdybyś urodziła chore, wiedziałabyś dlaczego. Ja po dziś dzień nie wiem, czemu mnie to spotkało".
    I ni znoszę widoku ciężarnych, palących papierosa za papierosem. Można sobie tłumaczyć, że robią to na własne ryzyko, ale w ruletce chorób nie ma metody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety życie jest niesprawiedliwe. Choroba dziecka to chyba najgorsze co może spotkać rodziców, a niektóre matki bezmyślnie ryzykują i narażają swoje maleństwa.

      Usuń
  4. :))) Mam nadzieję, że dotrze akcja tam, gdzie powinna dotrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, trzeba mówić o tym głośno i uświadamiać. Nawet jak dotrze do kilku osób to warto, dla tych kilku dzieciaczków.

      Usuń
  5. Palenie w ciąży to zbrodnia. Zawsze mam ochotę spoliczkować palącą przyszłą matkę, by otrzeźwiała. Ta akcja jest ważna i potrzebna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Akcję popieram i współdziałam. Oby matki palaczki zaczęły być odpowiedzialne za swoje dzieci jeszcze będąc w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! Niestety wciąż jest ogrom tych bezmyślnych i nieodpowiedzialnych;/

      Usuń
  7. Akcja świetna! U nas nikt nie pali i nie palił, a jak ktoś do nas przychodzi to nie pozwalam palić bo nie znoszę tego smrodu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie znoszę;/ I potwornie denerwują mnie ludzie palący na ulicy, na przystanku i ogólnie w miejscach publicznych. Nie myślą o tym, że nie każdy ma ochotę wdychać ten syf

      Usuń
  8. Paliłam ale juz nie pale :-)
    wszystko za sprawa moich dzieci :-)
    jak tylko zdecydowaliśmy, ze będziemy sie starać o Gabi :-) rzuciłam palenie z dnia na dzień :-)
    Dodatkowo w naszym domu nigdy się nie paliło była zasada chcesz zapalić zapraszam na balkon :-) nawet w zimie :-))

    OdpowiedzUsuń
  9. Różne opinie słyszę od swoich koleżanek, na całe szczęście nigdy nie paliłam i nie mam zamiaru, ;)
    www.kolorowe-usta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...