sobota, 15 sierpnia 2015

Jarmark Jagielloński 2015

Co roku w dniach 14-16 sierpnia w naszym mieście ma miejsce Jarmark Jagielloński. Jest to duże wydarzenie kulturalne, które przyciąga prawdziwe tłumy ludzi. Oparte jest na różnych ludowych tradycjach, są stragany, na których twórcy ludowi wystawiają swoje dzieła, różne warsztaty, koncerty kapel ludowych. Dzieje się naprawdę sporo. Nas oczywiście najbardziej interesują atrakcje dla dzieci. A tych jest niemało, bo całe Błonia pod Zamkiem zamieniają się w jeden wielki plac zabaw! Ale jest to plac zabaw niezwykły, bo również oparty na dawnych tradycjach i zabawach. Są tu przeróżne zabawki i zabawy, które mogą zająć dzieci na kilka godzin! Naprawdę wybór jest ogromny. Pamiętam jarmark sprzed kilku lat, gdzie dla dzieciaków było dosłownie kilka ludowych gier. Od jakiegoś czasu jednak to się zmieniło, co mnie bardzo cieszy. Oprócz zabawek dla dzieci jest też dużo miejsc siedzących, a nawet leżaków na których można odpocząć.
Filipek bawił się świetnie! Wszystko go interesowało, ale jednocześnie nie mógł zająć się na dłużej jedną rzeczą, bo zaraz kusiły go kolejne. Hitem były drewniane klocki, drewniane kurki, które trzeba klepnąć i wtedy schodzą w dół oraz Podwórko Bajkostworów. To ostatnie składało się z wielkich miękkich poduch i stworków i przyciągnęło mnóstwo dzieciaczków.
Zrobiliśmy dużo zdjęć, więc sami zobaczcie, co organizatorzy Jarmarku Jagiellońskiego przygotowali dla najmłodszych:
















Oczywiście to, co na zdjęciach to wierzcie mi-naprawdę bardzo niewielka część atrakcji, które czekały na dzieci na błoniach. Jeśli nie macie pomysłu na spędzenie niedzieli, to koniecznie wybierzcie się pod Zamek, bo Jarmark trwa jeszcze 16.08.
Ale, żeby nie było, że same ochy i achy, to jeszcze wspomnę o tym, co mnie wkurza na tego typu imprezach. A mianowicie trzy typy ludzi:
1. Palacze- idą tacy w tłumie ludzi i kopcą fajkę;/ Nie zastanawiają się, czy wszyscy inni mają ochotę ten dym wdychać. Kiedy tłum przesuwa się powoli, a przed nami znajdą się osoby z papieroskiem w ręku, to naprawdę nie mamy innego wyjścia jak wdychać ten syf, bo zazwyczaj nie ma jak takich wyminąć. Mnie dzisiaj tacy ludzie doprowadzali do szału, bo trafialiśmy na nich co chwilę. Jeszcze niesie taki papierosa w opuszczonej ręce, a cały dym leci wprost na buzię dziecka w wózku;/ Ludzie myślcie trochę o innych, nie każdy lubi być biernym palaczem!
2. Torujący drogę. W tłumie ludzi, który przesuwa się powoli wg mnie obowiązują jakieś niepisane zasady. Niestety niektórzy mają to gdzieś. Co chwila natykaliśmy się na osoby, które przepychały się pod prąd, albo stawały sobie na środku, żeby pogadać lub popatrzeć na stragany. Patrzeć oczywiście trzeba, porozmawiać też, ale chyba można zejść na bok i nie tarasować drogi?
3. Rodzice nie pilnujący dzieci. Mam na myśli rodziców dzieci starszych w wieku powiedzmy ok 8- 10 lat. Zdarzały się dziś takie dzieciaki, które robiły, co chciały zupełnie niepilnowane przez rodziców (których to w ogóle nie widziałam i nie wiem gdzie byli). Nie mam na myśli wszystkich dzieci, ale były takie, które np. wyrywały zabawki maluchom i zachowywały się jakby wszystko należało do nich. Jeden chłopak rzucił kamień, który odbił się od zabawki i przeleciał tuż koło Filipka. Na miękkim placu zabaw sama zwróciłam jednemu chłopakowi uwagę (na oko 10 lat), bo wszystkie poduchy zabierał mniejszym dzieciom i je przeganiał. Dzieci trzeba uczyć kultury również w zabawie.
To tyle z mojego marudzenia. Podsumowując-Jarmark Jagielloński to super sprawa i naprawdę warto się wybrać. My jeździmy co roku.
A rok temu było tak: http://mama-filipka.blogspot.com/2014/08/jarmark-jagiellonski.html

3 komentarze:

  1. Właśnie w radiu mówili o Jarmarku - nigdy nie byłam, ale na pewno w przyszłym roku się wybiorę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna relacja ... akurat nie miałam mozliwości wyjazdu do Lublina :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...