środa, 15 lipca 2015

Filip-starszy brat, czyli o tym jak przygotować dziecko na pojawienie się rodzeństwa

Pojawienie się młodszego rodzeństwa to na pewno ogromne przeżycie dla dziecka. Warto malucha maksymalnie przygotować na ten moment tak, aby przeżył jak najmniejszy szok.
Od kiedy upewniłam się, że jestem w ciąży, a rozwijającemu się maluszkowi nic nie zagraża razem z mężem zaczęłam powolutku przygotowywać Filipka do nowej roli- do bycia starszym bratem. Przyjęliśmy kilka zasad, którymi się kierujemy i kilka sposobów na oswojenie synka z nową sytuacją.

1. Dużo opowiadamy- często opowiadamy Filipkowi, że w brzuszku u mamusi mieszka mały dzidziuś, który za kilka miesięcy stamtąd wyjdzie i z nami zamieszka. Mówimy jak to będzie, że na początku będzie malutki, będzie spał, trochę płakał, ale z czasem urośnie i będzie mógł się bawić. Zachęcamy Filipka, aby mówił do brata w brzuchu, głaskał go i kładł rączkę w oczekiwaniu na kopniaczki.

2. Od kiedy znamy płeć wyrażamy się o dziecku po imieniu- nie mówimy już o małej lali, dzidzi, bobasie itd tylko konkretnie o Kubusiu- wydaje mi się, że dzięki temu jest to dla Filipa mniej abstrakcyjne i nienarodzone dziecko traktowane jest  jak członek rodziny.

3. Pokazujemy niemowlęta- na spacerze, na zakupach pokazujemy Filipkowi malutkie dzieci i opowiadamy, że Kubuś też taki będzie

4. Nie zmuszamy- bardzo ważna dla nas zasada- nie sprawiamy, że Filipek będzie czuł się do czegokolwiek przymuszony, czyli nigdy nie mówimy "będziesz musiał opiekować się Kubusiem", "będziesz musiał mamie pomagać", zamiast tego używamy stwierdzeń "będziesz mógł pomagać opiekować się braciszkiem, będziesz mógł pchać wózek na spacerach, jeśli będziesz chciał, to będziesz pomagał mamie". Prawda, że brzmi lepiej? Tak samo nie mówimy "będziesz musiał podzielić się zabawkami" tylko pytamy "czy pozwolisz Kubusiowi bawić się twoimi zabawkami?"

5. Nie straszymy- druga bardzo ważna rzecz- nigdy, przenigdy nie straszymy dziecka rodzeństwem. Nie mówimy o dziecku, które będzie ciągle płakało, budziło się w nocy itd. Nie mówimy, nawet w nerwach rzeczy w stylu "jesteś niegrzeczny, to ja będę przytulać Kubusia a nie Ciebie". Nam nigdy nie zdarzyło się użyć takich sformułowań, niestety kilka razy zrobiła to moja mama, dlatego o tym wspominam. Kiedy Filipek nie chciał się przytulać powiedziała "to ja będę sobie przytulać tą małą lalę, co się urodzi". Innym razem, kiedy Fifi nie chciał jeść, powiedziała, że "będzie robić jedzenie Kubusiowi" czy coś w tym stylu. Oczywiście zwróciliśmy mamie uwagę i powiedzieliśmy, że nie życzymy sobie takich sformułowań, straszenia Filipka młodszym bratem i wzbudzania zazdrości. Bo niestety ale tak wzbudza się zazdrość.

6. Wciągamy w przygotowania- pojawienie się małego dziecka wymaga szeregu przygotowań- trzeba naszykować ubranka, wózek i inne rzeczy. Warto dziecku pozwolić w tym uczestniczyć. Nie mówimy "nie rusz, bo to dla dzidziusia", przeciwnie- pozwalamy synkowi oglądać malutkie ubranka (nawet próbować przymierzyć;)), bawić się zabawkami przygotowanymi dla niemowlaka (na szafie stoi całe pudełko takich zabawek i Filipek raz na jakiś czas prosi,żeby mu je zdjąć), oglądać akcesoria. Niedawno kupiliśmy wózek i również pozwoliliśmy Filipkowi posiedzieć w gondoli, powozić misie po mieszkaniu. Mało tego- założyliśmy spacerówkę i przez kilka dni chodzimy z tym wózkiem na spacer. Dzięki takiej postawie Filip nie jest zazdrosny jak kupuję coś dla dziecka, rozumie, że to dla dzidziusia, ogląda sobie,pobawi się i odkłada na miejsce.

7. Przygotowujemy na kilkudniowe rozstanie- pobyt w szpitalu i rozstanie z synkiem spędza mi sen z powiek, boję się tego strasznie. Staram się przygotować Filipka na ten moment- opowiadam mu, że będę musiała pójść do szpitala, a on zostanie z tatusiem, z babcią i dziadkiem. Wydaje mi się, że  nawet to rozumie, ale jak będzie, czas pokaże. Póki co mamy za sobą mały kroczek- Filipek po raz pierwszy spędził noc u babci i dziadka, bez nas. Stresowałam się, ale niepotrzebnie, bo synek był bardzo grzeczny, wręcz zachwycony, ani razu o nas nie spytał. W dodatku zapowiedział dziadkom, że będzie często u nich spał:D Może więc nie będzie tak źle?

8. Pytamy o wyobrażenia- często pytamy Filipka o młodszego brata. Pytamy co będzie z nim robił (Fifi zawsze mówi,że kołysał, przytulał i śpiewał kołysanki), czy będzie na spacerach chciał pchać wózek, czy się cieszy, że będzie miał braciszka.

9. Będzie prezent- na powitanie od młodszego braciszka Filipek dostanie prezent. Myślę, że to od razu pozytywnie nastawi go do nowego członka rodziny. Ostatnio opowiedziałam Filipkowi, że Kubuś na pewno kupi mu świetny prezent na powitanie- minka bezcenna:) I już nawet chyba wiem, co będzie tym prezentem.

10. Czytamy książeczki- Filipek uwielbia, kiedy mu czytamy, więc jest to świetna forma na przybliżenie mu całej sytuacji. O tych książeczkach napiszę osobny post.

11. I co bardzo ważne- mówimy synkowi jak bardzo go kochamy- bardzo często używamy słów kocham cię, jesteś moim najkochańszym syneczkiem, jesteś wspaniały itd.

Jeśli między dziećmi jest większa różnica wieku, myślę, że warto starszaka zabrać ze sobą na usg, aby mógł podejrzeć dzidziusia. Filipek jest na to niestety za mały, niewiele by zrozumiał, za to na pewno by rozrabiał:)

Póki co widzę, że Filipek cieszy się z tego, że będzie miał brata i rozumie, że u mamy w brzuchu jest dziecko. Obserwuje zamiany zachodzące we mnie- czasami udaje, że mi zabiera Kubusia, wkłada sobie do brzucha i chodzi wypięty. Tak samo, kiedy robimy zdjęcia brzuszka to Filipek staje obok i wypina swój brzuch:D Wie, które rzeczy przeznaczone są dla dzidziusia. Wie, że dziecko będzie malutkie. I co najważniejsze, na razie nie wykazuje żadnych objawów zazdrości. Pewnie, kiedy w domu pojawi się maluszek, to dopiero wtedy do Filipka dotrze powaga sytuacji. Za kilka miesięcy, jak Kuba przyjdzie na świat to okaże się, czy nasza postawa przyniosła oczekiwane owoce. Na pewno podzielę się swoimi spostrzeżeniami.

A Wy jakie macie sposoby na przygotowanie dziecka na pojawienie się rodzeństwa? A może to już dawno za Wami? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.




11 komentarzy:

  1. Stoi na palcach żeby dostać do wózka :D Urocze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat do października podrośnie:D

      Usuń
  2. Byłam w wieku Filipka, kiedy rodził się mój brat i doskonale pamiętam ten okres, jak mama była w szpitalu. To były bardzo przyjemne dni! xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dla Filipka też będą przyjemne. Tak sobie myślę, że to rozstanie pewnie ja zniosę dużo gorzej niż on.

      Usuń
  3. Bardzo mądry wpis. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staramy się jak możemy przygotować Filipka na nowe dziecko w domu.

      Usuń
  4. U Nas lada dzień pojawi się braciszek Julci. Różnica wieku trochę mniejsza, niż u Was, bo niecałe 20 miesięcy.
    Używaliśmy tych samych sposobów przygotowania córci na przyjście brata. Julka wie, że Brat jest w brzuszku mamy, że jest malutki (tyci tyci), wie ze małe ubranka są dla brata, wie jak będzie miał na imię. Wie, że niedługo pójdę do szpitala urodzić Babla (tak Go pieszczotliwie nazywamy) a Ona zostanie wtedy z wujkiem. Również dostanie prezent od brata (klocki), a sama też da Mu prezent, który razem wcześniej zapakujemy. Nigdy nie straszymy Julci rodzeństwem, opowiadamy jak faktycznie będzie. Nie zmuszamy do niczego. Julka sama daje buziaki w brzuszek, dotyka, robi "cacy", przytula. Czasem daje misia lub jakieś jedzenie przez brzuszek. Ostatnio mąż złożył juz łóżeczko i wytlumaczylismy Jej ze jak brat się urodzi tam będzie spał. Opowiadam też Jej o karmieniu piersią, żeby nie była zdziwiona, ani zazdrosna.
    Juz pewnie za kilka dni będę mogła napisać, jak Julka zareagowała na pojawienie się rodzeństwa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. U Nas lada dzień pojawi się braciszek Julci. Różnica wieku trochę mniejsza, niż u Was, bo niecałe 20 miesięcy.
    Używaliśmy tych samych sposobów przygotowania córci na przyjście brata. Julka wie, że Brat jest w brzuszku mamy, że jest malutki (tyci tyci), wie ze małe ubranka są dla brata, wie jak będzie miał na imię. Wie, że niedługo pójdę do szpitala urodzić Babla (tak Go pieszczotliwie nazywamy) a Ona zostanie wtedy z wujkiem. Również dostanie prezent od brata (klocki), a sama też da Mu prezent, który razem wcześniej zapakujemy. Nigdy nie straszymy Julci rodzeństwem, opowiadamy jak faktycznie będzie. Nie zmuszamy do niczego. Julka sama daje buziaki w brzuszek, dotyka, robi "cacy", przytula. Czasem daje misia lub jakieś jedzenie przez brzuszek. Ostatnio mąż złożył juz łóżeczko i wytlumaczylismy Jej ze jak brat się urodzi tam będzie spał. Opowiadam też Jej o karmieniu piersią, żeby nie była zdziwiona, ani zazdrosna.
    Juz pewnie za kilka dni będę mogła napisać, jak Julka zareagowała na pojawienie się rodzeństwa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o karmieniu piersią też opowiadam, ale Fifi póki co się nie zgadza;D Chętnie poczytam o reakcji twojej córeczki na brata:)

      Usuń
  6. My również przygotowujemy się do roli starszego brata, a że mój 3-latek też będzie miał brata postępujemy bardzo podobnie. Obecnie zastanawiam się nad prezentem dla syna od młodszego brata. Możesz napisać na co się zdecydowaliście i wrażeniach Filipka? Dodatkowo mąż powiedział synowi przy okazji jego urodzin, że jak się braciszek urodzi to też kupią mu prezent - misia przytulisia (taka główka ze szmatką).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filipek dostał od Kuby samochód zdalnie sterowany ale większe wrażenie zrobil na nim braciszek niż zabawka:D jak lezalam w szpitalu po porodzie to mąż zabrał Filipka do sklepu i Fifi sam wybrał prezencik dla Kuby

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...