poniedziałek, 16 lutego 2015

Mama nieidealna

Często słyszę, że jestem wspaniałą mamą. Nie przeczę, staram się bardzo, aby być mamą doskonałą. No ale niestety nie jestem, do ideału mi trochę brakuje.
Czasami słyszę opinie, że na blogach parentingowych to zawsze same ochy i achy, dzieci idealne, mamy idealne i w ogóle wszystko na glanc. Czy tak jest czy nie, nie będę oceniać, bo takich blogów czytam niewiele. Wiem natomiast jak jest na moim. Rzeczywiście narzekania tu nie znajdziecie, żalów, pretensji tym bardziej. Ale to nie znaczy, że jestem cyborgiem. Jestem zwyczajną mamą. Zdarza mi się zdenerwować, nawet krzyknąć na synka. Moje dziecko je słodycze i kotlety, ogląda bajki i jest wychowywane bez rad z poradników dla idealnych mam;) Zdarza mi się nie ugotować, bo zwyczajnie mi się nie chce (nie znoszę gotować!), a pranie często koczuje tydzień w szafce zanim trafi do prasowania (bo ja prasuję wszystko, inaczej nie potrafię).
Zdarza się, że zwyczajnie mam gorszy dzień, boli mnie głowa, chce mi się spać i najchętniej bym przeleżała pod kocem cały dzień (ale tak dobrze to nie ma- "mamy nie biorą zwolnienia"). Czasami nie chce mi się już po raz kolejny bawić pociągiem, samochodem czy puzzlami po raz któryś tam tego dnia. Chciałabym w spokoju pogapić się telewizor czy w książkę i mieć zwyczajnie chwilę tylko dla siebie. Ale nie zawsze mogę, bo trzeba zająć się synkiem.
Ale nie narzekam, bo nie tędy droga. Zawsze byłam typem człowieka optymisty. W każdej, nawet najgorszej sytuacji szukaj pozytywnych stron- to moja dewiza. Nigdy nie skupiam się na negatywach. I z tego też powodu o takich rzeczach nie piszę.
Bo tak naprawdę wszystkie te gorsze dni, te "chciałabym" giną w zestawieniu z tym, co mi oferuje macierzyństwo. Uwielbiam być mamą i naprawdę się w tym odnalazłam. Nie brakuje mi życia zawodowego, spotkań z ludźmi, imprez. Nie żałuję, że poświęciłam się wychowywaniu dziecka. Choć tak naprawdę to nie żadne poświęcenie, tylko po prostu wybór. Odnalazłam się w byciu kurą domową;) Skończyłam studia, zrobiłam podyplomówkę i moje doświadczenie zawodowe równa się zeru. Na pracę jeszcze czas przyjdzie, a dzieciństwa mojego synka nie mogę odłożyć na później. Chcę być przy nim codziennie i póki co nie wyobrażam sobie, aby powierzyć opiekę nad nim niani czy przedszkolankom.
I tak naprawdę to do narzekań nie mam powodów. Choć moje dziecko nie jest super grzecznym aniołkiem, to jednak nie dał mi mocno w kość. Ma dziwne pomysły, wymaga 100% mojej uwagi (nawet jak obieram ziemniaki to wisi na mnie) i miewa swoje humorki oraz dni "robię mamie na złość". Ale każdy ma do tego prawo i chociaż czasem nerwy mi puszczają, to staram się go zrozumieć.
Ciągle staram się pracować nad sobą. Źle mi z tym, że czasem emocje biorą nade mną górę i zdarza mi się podnieść głos na dziecko (głos, ale nigdy rękę!). Kiedy już nerwy mnie opanują, nakrzyczę na Filipka, to później mam wyrzuty sumienia. Kiedy emocje opadną zawsze tłumaczę mu dlaczego się zdenerwowałam i przepraszam go (tak, przepraszam), że krzyknęłam. Proszę też, aby więcej tak nie robił.
Kiedy był mniejszy czasami wieczorem nie mogłam go uspać i okropnie mnie to denerwowało. Jak czułam, że emocje sięgają zenitu zostawiałam bobasa mężowi i szłam pod prysznic. Kąpiel, kilka głębokich oddechów i mogłam wracać do dziecka z nowymi pokładami cierpliwości.
Najłatwiej jest siąść i narzekać, ale to nie tędy droga. Trzeba cieszyć się życiem i tym co się ma. Nie trzeba być chodzącym ideałem.

3 komentarze:

  1. Każda z nas ma takie gorsze momenty i to jest normalne. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie ma idealnych mam, kobiet. Nikt nie jest idealny. Każdy czasem miewa gorszy dzień, zły humor, źle się czuje czy po prostu zmęczenie bierze górę. U mnie również czasem pranie czeka i czeka, obiad nie zrobiony, a w domu nieład. Czasem ciężko jest ogarnąć wszystko. A przecież ważne żeby też czasem odpocząć (zwłaszcza jak jest się w ciąży z kolejnym brzdacem), czy spędzić czas na zabawie z dzieckiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Popieram :) Starając się zostać ideałem można oszaleć ;) Ciekawie tu u Ciebie ;) Zostaję na dłużej i lubię na FB żeby niczego nie pominąć :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...