piątek, 25 listopada 2016

Skrzat nie śpi...

Kiedy wspominam książki z mojego dzieciństwa w pierwszej kolejności przychodzą mi do głowy "Dzieci z Bullerbyn". Uwielbiałam tą książkę i mam do niej ogromny sentyment. Mimo to chyba nie zdarzyło mi się przeczytać innej powieści Astrid Lindgren. Aż do ostatniego tygodnia, kiedy otrzymałam książkę "Skrzat nie śpi" wydaną przez wydawnictwo Zakamarki.


Pierwsze słowo, które przychodzi mi na myśl na opisanie tej książki to "klimatyczna". Wyobraźcie to sobie...Zima, ciemna noc, mała wioska gdzieś w głębi lasu. Samotna, stara zagroda, srogi mróz, biały śnieg. Wszyscy śpią głębokim snem. Czy wszyscy? Okazuje się, że nie, bo w tej zagrodzie mieszka też skrzat, który nie śpi. Wychodzi nocą ze swojej kryjówki i czuwa nad mieszkańcami zagrody. Zagląda do zwierząt i do dzieci, rozmawia z nimi, dba, żeby nic im nie zabrakło. A jedyny dowód na jego obecność to ślady małych stóp pozostawione na śniegu.
Mi takie opowieści bardzo działają na wyobraźnię. Filipkowi też, bo słuchał jak zaczarowany, a kiedy skończyliśmy czytać powiedział tylko "chcę jeszcze raz".
Tą książkę czyta się inaczej niż zwykłą bajkę, ona ma niepowtarzalny klimat. Jest idealna na wyciszenie się. Oczywiście połowa sukcesu to ilustracje, które są równie magiczne jak sama opowieść.Niby proste, a mają w sobie to coś.
Książka jest cudowna, bardzo się cieszę, że trafiła do naszej biblioteczki. Mogę ją polecić z czystym sercem.




Kilka informacji o książce:
Wydawnictwo: Zakamarki
Autor: Astrid Lindgren & Kitty Crowther
Liczba stron: 28 stron
Oprawa: twarda z płóciennym brzegiem
Cena: 29,90 zł, obecnie 26,91 zł
Książka na stronie wydawnictwa klik



2 komentarze:

  1. Chyba sie tez skusze. Piekne ilustracje, takie klimatyczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również nie czytałam nic innego od Astrit Lingred jak Dzieci z Bullerbyn. Muszę pomyśleć, by kupić tę książeczkę dla córki

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...