Na polskim rynku wydawniczym jest już tak dużo książek dla dzieci, że myślałam, że żaden temat już mnie nie zaskoczy. Kiedy jednak zobaczyłam książkę o wszach, szybko przekonałam się, że nie miałam racji. Jest to o tyle zaskakujące, że wszy są tematem, którego raczej się unika, a tymczasem stały się one bohaterami książki dla dzieci. I to bohaterami niebagatelnymi, bo książka pełna jest humoru, a przedstawione w niej postacie wzbudzają sympatię czytelnika. Czy można o wszach opowiedzieć w sposób humorystyczny? Twórcy Akademii Mądrego Dziecka udowadniają nam, że tak. Przekonajcie się sami!
Poznajcie Piotrusia Weszołka i jego zwariowaną rodzinkę, składającą się z rodziców, licznego rodzeństwa, dziadków oraz całej ferajny ciotek, wujków i kuzynów. Rodzinka ta prowadzi nietypowy tryb życia- cały czas się przeprowadza. Ledwo osiądzie na jednej głowie, a już musi szukać kolejnej. Piotruś opowiada czytelnikom jak niełatwe jest to życie i z jakimi trudnościami musi mierzyć się jego rodzinka. Dzięki temu możemy dowiedzieć się czego wszy nie lubią, jakie miejsca wybierają do życia i dlaczego nie mogą przejść na tryb osiadły. A taki plan w rodzince się pojawił, niestety okazało się, że przeprowadzka na goryla to nie jest dobry pomysł;)
Całe to przeprowadzkowe zamieszanie opisane jest w bardzo zabawny sposób. Jest tu troszkę tekstu napisanego sporą czcionką, duże ilustracje oraz komiksowe wstawki. Całość wygląda bardzo dynamicznie, dzięki czemu od razu wzbudza zainteresowanie nie tylko małych czytelników, ale również dorosłych. Humorystyczna treść jest świetna, przyznam się, że sama nieźle ubawiłam się podczas czytania.
Ale warto wiedzieć, że nie tylko o dobrą zabawę tutaj chodzi! Pomimo humorystycznej formy książka jest tak naprawdę pozycją edukacyjną. Dzieci dowiedzą się tutaj wszystkich podstawowych informacji na temat wszy. Poznają tryb życia tych stworzeń, dowiedzą się w jaki sposób można wszy złapać oraz jak najlepiej się ich pozbyć. Jest to więc nauka profilaktyki oraz działania w sytuacji, kiedy złapiemy te nieprzyjemne żyjątka. A niestety, choć wydawać by się mogło, że w naszych czasach tego problemu już nie ma, to wszyscy rodzice dzieci szkolnych i przedszkolnych z pewnością doskonale wiedzą, że epidemie wszawicy wciąż się zdarzają. Warto więc opowiedzieć dzieciom o tym problemie, by wiedziały, że to normalna sprawa, która może przytrafić się każdemu. Wszak wbrew obiegowej opinii, wszawica wcale nie wynika z braku higieny, a wręcz przeciwnie- wszy bardzo lubią włosy myte i zadbane.
Myślę, że ta książka to nie tylko okazja do tego, by dzieci dowiedziały się czegoś nowego oraz przyjemnie spędziły czas przy zabawnej lekturze, ale również możliwość wsparcia tych dzieci, które osobiście musiały zmierzyć się z obecnością wszy w swoich włosach. Podczas czytania przekonają się, że wszy wcale nie są takie straszne jak je malują i tak naprawdę poza dyskomfortem nie robią nam wielkiej krzywdy (na szczęście nie przenoszą chorób). Dzięki tej książce nasze pociechy dowiedzą się jak zauważyć pierwsze objawy wszawicy i jak działać w sytuacji, kiedy ten problem nam się przytrafi.
Co tu dużo mówić, ta książka jest po prostu genialna. Doskonale łączy w sobie rozrywkę z edukacją na ważny temat. Warto zaproponować dzieciom (ale sami koniecznie też przeczytajcie:D).
Książkę znajdziecie na stronie wydawnictwa Harperkids.
*Post powstał dzięki współpracy recenzenckiej z wydawnictwem Harperkids.
Komentarze
Prześlij komentarz