Był Mikołaj:)

Od kilku dni moje dzieci wyczekiwały Mikołaja. Z wielkimi emocjami kładły się spać wieczorem 5 grudnia. U nas tradycja jest taka, że w nocy podkłada się prezenty pod poduszkę (tzn Mikołaj podkłada:D). Pamiętam jak z siostrą zawsze budziłyśmy się skoro świt i rozpakowywałyśmy paczki. Ale to były emocje. Chłopcy wstali o 7 i początkowo zapomnieli i nie zauważyli prezentów. Kuba dotknął siatkę, stwierdził "balon" i nie wykazał zainteresowania...Dopiero po chwili zapaliły im się lampki w głowach- prezenty!
Radość była ogromna:) Uwielbiam towarzyszyć chłopcom w takich magicznych chwilach:)
Z prezentami Mikołaj trafił w dziesiątkę, bo każda jedna rzecz bardzo się chłopakom podobała. Wczoraj cały dzień spędzili na zabawie,od razu rano oznajmili, że nie wychodzimy na spacer, bo im szkoda czasu;)
A oto co chłopcy znaleźli w swoich paczkach- Filipek- zestaw klocków Cobi (które składałam mu 2 godziny!), puzzle, dinozaura do malowania farbkami, książeczkę. Kubuś dostał samochodzik, który gra, jeździ i świeci, książeczkę dźwiękową (Kuba to dziecko, które kocha muzykę, dźwięki i hałas), puzzle Czuczu (są świetne!), drewniane jabłuszko z robaczkiem do przeplatania, małe puzzle i książeczki. Oprócz tego w paczkach znalazły się także słodycze i owoce.









Teraz czekamy na Boże Narodzenie:)

Komentarze

  1. Bigaty u was Mikolaj :) nasze prezenty sa symboliczne, szalejemy dopiero na swieta :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Polub nas na Facebooku:)

Aneta S.
Mama dwóch chłopaków- Filipa (ur.2013 r.) i Kubusia (ur.2015 r.). Miłośniczka książek dla dzieci i mol książkowy. Fanka zabaw kreatywnych i wycieczek po Polsce.

Etykiety

Pokaż więcej