wtorek, 19 lipca 2016

Mały zwierzak w naszym domu

Bardzo lubię zwierzęta. Jako dziecko marzyłam nawet o tym, żeby być weterynarzem. Miałam różne zwierzaki w swoim życiu, papużki, chomika, świnkę morską. Moim marzeniem zawsze był pies, jednak moi rodzice nawet nie chcieli o tym słyszeć. Postanowiłam, że jak założę swoją rodzinę, to będziemy mieć psa. I tak będzie, ale doszliśmy do wniosku, że jeszcze nie teraz. Musimy zaczekać aż Kubuś troszkę podrośnie. Raczkujące dziecko, które wszystko pakuje do buzi i mały szczeniak, to chyba nie najlepsze połączenie;) Zdecydowaliśmy się więc na kupienie chomiczka. Dlaczego? Bo uważam, że dzieci powinny wychowywać się ze zwierzętami. Ma to same korzyści.
Filip był bardzo podekscytowany tym chomiczkiem. W sklepie sam wybrał zwierzątko, pomógł urządzić mu klatkę. Na początku było ciężko, bo Fifi non stop wisiał przy klatce, przestawiał chomikowi domek, budził go, a nawet kilka razy sam go wyciągnął na stolik. Musieliśmy cały czas pilnować, żeby nie zrobił zwierzątku krzywdy (choć Filipek jest naprawdę bardzo delikatny i czuły).
Teraz, kiedy minęły już trzy tygodnie Filip przywykł do obecności zwierzaka i straciło to nieco na atrakcyjności. Nie mówię, że chomik się znudził. Po prostu Fifi nauczył się obcowania ze zwierzątkiem, nie wyjmuje go sam, nie budzi. Kiedy chomik wyjdzie z klatki wtedy synek go obserwuje, zaczepia. Zanosi mu jedzonko i od czasu do czasu prosi o wyjęcie z klatki, żeby się pobawić.
Uważam, że kupienie zwierzaka to był naprawdę dobry pomysł. Filipek wiele może się dzięki temu nauczyć.
Nie może  tylko zdecydowaćsię jak chomikowi dać na imię i co tydzień zmienia decyzję:D Był już Rider, Mała Myszka, a teraz jest Franio;)
Kubuś też lubi obserwować chomika, kiedy ten buszuje po klatce. Chomika poza klatką Kuba się boi:D







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...