poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Zabawy z dzieckiem nr 6

1. Przesypywanie płatek kukurydzianych

Dzieci w wieku mojego synka uwielbiają przekładać, przesypywać itd. Długo myślałam co moglibyśmy wykorzystać do takiej zabawy. Myślałam o ryżu, ale przed oczami miałam wizję ziarenka włożonego do nosa tudzież w inne miejsce i jakoś bałam się ryzykować. Choć Filip takich rzeczy nie robi, to jednak do dziecka lepiej mieć ograniczone zaufanie. W jakimś pliku o zabawach z dziećmi znalazłam wreszcie odpowiedź na moje pytanie- płatki kukurydziane.
Tak więc Filipek dostał miseczkę, kilka kubeczków i dużą garść płatków....i przepadł. Zabawa pochłonęła go na godzinę, a w przypadku tego wiercipięty to szmat czasu. Był tak pochłonięty, że aż miło było patrzeć. I oczywiście w miarę postępu zabawy płatek do przesypywania było coraz mniej:D Ginęły w małym brzuszku;)




2. Śnieg z gazet

Zimy nie było, to przynajmniej sztucznym śniegiem dziecko może się pobawić;) Potrzebujemy gazet, które drzemy na strzępki. Trochę tego trzeba zrobić. Filipek zbiera łopatką do wiaderka, przesypuje do miseczki. Zakopujemy rączki, obrzucamy się tym. Niestety robi się bałagan, ale szybko się sprząta. Dopóki bawiłam się z Filipkiem, to grzecznie siedział i przesypywał. Wyszłam z pokoju na kilka minut i już "śnieg" był wszędzie;)



3. Szukanie krasnoludków

Na pomysł tej zabawy wpadłam wiele lat temu, kiedy często odwiedzał nas mały kuzyn. Musiałam mu wtedy organizować czas i wymyśliłam zabawę w szukanie krasnoludków. Ostatnio przypomniałam sobie o tym i wypróbowałam z Filipkiem. Ta zabawa okazała się hitem, Fifi oszalał na jej punkcie.
Co potrzebujemy? Kilka wydrukowanych i pokolorowanych krasnoludków (gotowe do wydruku możecie pobrać tutaj). Te krasnoludki chowamy w różnych miejscach pokoju tak, aby było troszkę widać (żeby nie było za trudne dla dwulatka). Dziecko ma za zadanie odszukać wszystkie krasnoludki.
Filip niesamowicie się angażuje i cieszy za każdym razem jak uda mu się któregoś odnaleźć. Kiedy ma problem ze znalezieniem podpowiadam mu, aby się nie denerwował;)






4. Malowanki wodne

Od dawna mnie kusiły i w końcu kupiłam. O co w tym chodzi? Obrazek maluje się pędzelkiem umoczonym tylko w wodę, a kolory same się pokazują. Mój dwulatek ochoczo zabrał się do pracy. Trudność sprawiało mu to, że po pomalowaniu danego elementu trzeba pędzelek zamoczyć i dopiero kolorować następny. Muszę przyznać, że ta zabawa szału nie zrobiła, Filipek chwilę pomalował i szybko mu się znudziło.



5. Łowienie rybek

Pomysł mój, wykonanie męża (co od razu widać- ja bym rybki wycięła i pokolorowała:D). Z rurki, patyczka lub czegoś podobnego robimy wędkę- mocujemy na niej nitkę a na końcu magnes. Rybki drukujemy (podwójnie, tak, aby skleić) lub rysujemy sami jak wolimy. W środek każdej rybki wklejamy element, który będzie się przyciągał z magnesem (u nas są to zszywki biurowe, kawałki blaszki lub folia magnesowa). I zabawa gotowa. Gotowe do wydruku rybki możecie sobie pobrać tutaj
Oczywiście taką zabawkę można kupić bez żadnego problemu. Jednak z doświadczenia już wiem, że często zabawki cieszą przez kilka godzin a potem lądują w kącie (przy czym wydane pieniądze niestety nie wracają;D). Czasem lepiej coś zrobić samemu;)
Bardzo fajna zabawa, sami zobaczcie.




A tutaj filmik:


5 komentarzy:

  1. Fajna ta zabawa w krasnoludki -koniecznie musimy spróbować z Lilką.A z płatkami tez się bawimy i ze śniegiem też :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne zabawy :) Ja najbardziej lubię malowanki wodne i już nie mogę się doczekać kiedy Filip do nich podrośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresowałaś mnie tymi malowankami wodnymi :)
    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Na moim nie zrobiły dużego wrażenia, może jest jeszcze za mały. Albo nie jego klimaty;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...