Każdy chciałby być doskonały i mieć idealne dziecko. W rzeczywistości jednak nie ma ludzi bez wad i nie ma dzieci, które są w każdym względzie doskonałe. O tym, że każdy jest inny i nie każdy musi spełniać oczekiwania jakie stawia mu świat młodzi czytelnicy przeczytają w komiksie "Mała ucieczka". Jego autorki- Marzena Sowa i Dorothee de Monfreid zabierają czytelników do świata małych robaczków, w którym, podobnie jak w świecie ludzi, każdy ma swoje problemy.
W pewnej pajęczej rodzinie przychodzi na świat miała dziewczynka. Jej rodzeństwo doskonale potrafi tworzyć pajęcze sieci, jednak dziewczynce ta sztuka niezbyt się udaje. Zatroskana mama zwierza się swojej koleżance, a ta radzi jej by córkę oddać na nauki do niejakiego Skarabeusza. Cieszy się on dobrą opinią i potrafi nauczyć dzieci wielu umiejętności. Mama pajęczyca zabiera więc dziewczynkę w drogę do Skarabeusza. Na miejscu okazuje się, że w tej swego rodzaju szkole są już inne dzieci. Kiedy mała pajęczyca zostaje na miejscu szybko przekonuje się, że nie jest to wcale takie wspaniałe miejsce, jak wszyscy zachwalali. Atmosfera jest niezbyt przyjemna, a dzieci boją się swojego opiekuna. Kiedy zapada wieczór mała pajęczyca namawia nowych przyjaciół, by razem z nią udali się do lasu. Dzieci początkowo niechętnie patrzą na perspektywę wycieczki, a może ucieczki, jednak postanawiają zaryzykować. W czasie wspólnej wyprawy pajęczyca przekonuje się, że nie tylko ona nie spełnia oczekiwań swojej rodziny. Inne robaczki również mierzą się z problemami i niedopasowaniem do społeczeństwa. Wspólna wyprawa jest okazją nie tylko do poznania siebie nawzajem, ale również do zrozumienia, że każdy jest inny i wyjątkowy, a bycie niedoskonałym wcale nie jest czymś złym.
"Mała ucieczka" to opowieść o inności i o tym, że nie każdy musi spełniać oczekiwania innych osób. Bohaterowie komiksu udowadniają, że niedoskonały, nie oznacza gorszy. Każdy zasługuje na akceptację i zrozumienie. To również historia o tym, że nie zawsze wszystko jest takie, jak nam się wydaje. Skarabeusz miał być super opiekunem, który pomaga dzieciom w zdobywaniu ważnych umiejętności, a tymczasem okazał się czarnym charakterem, który posłuszeństwo zdobywa strachem. Jednak czy on sam jest taki doskonały na jakiego się kreuje?
Innym tematem poruszonym w "Małej ucieczce" jest nadzieja, którą zawsze warto mieć i odwaga, dzięki której można odmienić swoje życie. Mali bohaterowie początkowo boją się opuścić znane miejsce (nawet jeśli nie czują się w nim dobrze) i wyruszyć do lasu, w którym nigdy nie byli. Szybko przekonują się jednak, że warto zaryzykować, bo na zewnątrz czeka mnóstwo wspaniałych miejsc. Okazuje się, że na zbożu można się huśtać, w lesie można spotkać wiele ciekawych stworzeń, a drzewa są piękne. Wyjście poza swoją strefę komfortu jest więc często możliwością doświadczenia czegoś nowego.
Graficznie, przyznaję, początkowo komiks mnie nie zachwycił. W trakcie czytania polubiłam się jednak z tą kreską i po lekturze mogę powiedzieć, że przekonałam się do takiego stylu ilustracji.
"Mała ucieczka" to krótka opowieść, która jest nie tylko ciekawa pod względem fabuły, ale również ma w sobie jakieś przesłanie i przekazuje dzieciom ważne wartości. Myślę, że to dobra i pożyteczna lektura dla najmłodszych.
Komiks znajdziecie w księgarni internetowej Egmont.
*Post powstał dzięki współpracy recenzenckiej.






Komentarze
Prześlij komentarz