czwartek, 12 grudnia 2013

Filipowy prezent na Gwiazdkę, m.in siateczka do podawania pokarmów

Dziś dotarła do mnie przesyłka z zakupami z allegro. Zamówiłam kilka rzeczy dla Filipka, które uznaję jako prezent pod choinkę, choć dostał je już dzisiaj;) Nie chcieliśmy kupować kolejnej zabawki, bo sporo już ich ma, a na Mikołaja dostał przecież garnuszek. Tak więc kupiliśmy mu miseczkę i kubeczek, nowy smoczek oraz siateczkę do podawania pokarmów. Oprócz tego  zatyczki do gniazdek i smoczek do butelki.


Kilka słów na temat tej siateczki.




Co to jest siateczka do podawania pokarmów stałych?

Jest to niewielki gadżecik służący do podawania dziecku np. owoców czy ciastek. Pełni funkcję gryzaka, uczy dziecko gryzienia, jednocześnie chroniąc je przed zakrztuszeniem się kawałkiem pokarmu. Przeznaczona jest dla dzieci po 5 miesiącu życia.

Jak tego używać?

Do siateczki wkładamy np. kawałek jabłka, skręcamy i dajemy maluszkowi. Dziecko masuje sobie dziąsełka, a jednocześnie zjada owoc. Po użyciu siateczkę myjemy w ciepłej wodzie. W zestawie znajdują się 2 siateczki, można je także dokupić oddzielnie (mam na myśli samą siatkę, bez tej plastikowej części).

Ile kosztuje?

Kupiłam siateczkę Canpol babies na allegro. Koszt 15,20 zł+przesyłka.

Jakie są moje odczucia na temat tego przedmiotu?

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tej siateczce powiedziałam- zbędny gadżet. Moje dziecko nie będzie jadło przez takie coś. Jednak po jakimś czasie, słysząc zachwyty innych mam w mojej mamusiowej grupie pomyślałam,że może jednak spróbować? Zwłaszcza, że mam straszne opory przed dawaniem Filipkowi np.jabłka czy ciastka, boję się,że się udławi. Zamówiłam na allegro,żeby zobaczyć co, to w ogóle jest. I wiecie co? Jestem zachwycona, a moje dziecko jeszcze bardziej. Filip jak tylko odkrył,że w siateczce znajduje się jabłko, to od razu zabrał się do pałaszowania:D Zajęcie to pochłonęło go na jakieś 15 minut, a ja mogłam spokojnie zjeść obiad i nawet napić się herbaty. Jestem bardzo zadowolona z zakupu, tym bardziej, że widzę radość na twarzy synka. Filipek nie tylko jadł, ale także masował sobie dziąsła i świetnie się bawił. Oczywiście ta siateczka nie posłuży nam na zbyt długo, bo powolutku przyzwyczajamy Filipka do normalnego jedzenia. Mam nadzieję, ze ta siateczka nam to ułatwi i wykształci prawidłowy odruch gryzienia. Zobaczymy jak to się sprawdzi na dłuższą metę, póki co traktuję to jako wprowadzenie do nauki jedzenia i jako zabawę.

Podsumowując:

Choć na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do siateczki, to jednak poleciłabym ją każdej mamie. To niedrogi gadżet, a naprawdę przydatny. Dziecko może bawić się i uczyć spożywać stałe pokarmy, a my nie musimy bać się udławienia. 






Wczoraj dotarł także mój gwiazdkowy prezent. Z mężem mamy taką tradycję, że prezenty kupujemy sobie właśnie na Gwiazdkę, a nie na mikołaja. W tym roku, aby ubyło łatwiej, powiedzieliśmy sobie,co chcemy dostać. Ja wybrałam torbę do wózka (oczywiście na allegro;) ). Do tej pory używałam niebieskiej z naszego poprzedniego wózka, ale nie dość, że ma uszkodzone napy, to jeszcze kolorystycznie nie pasuje (niebieska do czerwonego?nieeee). Z wyboru jestem bardzo zadowolona:)


Wczoraj też odwiedziła nas babcia Filipka, która spotkała Mikołaja;) Filipek dostał pięknie ilustrowaną, wielką księgę bajek:)



3 komentarze:

  1. Całkiem fajny podajnik pożywienia dla bobasów. ;) Tylko pewnie wszystko dookoła też w jabłuszku było, nie? No, ale to raczej nieuniknione przy maluchu...
    Widzę, że u Was w domu wózek robi za krzesełko. :) My chyba też tak zrobimy, bo nasze dziecię wyrosło już ze swojego bujaka (ugina się pod nim niepokojąco). Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, powiem Ci,że nawet jak Filipek je przez tą siateczkę to nie brudzi jakoś mocno. Ogólnie jestem zachwycona tym gadżetem:D
      A krzesełko do karmienia mamy,tylko ostatnio jakoś mi wygodniej karmić w wózku, bo w krzesłku Filip się strasznie kręci.

      Usuń
  2. a mowilam :p a.f

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...