Ogóras- Ale jazda!

Kiedy byłam jeszcze piękna i młoda, razem z moim ówczesnym narzeczonym (a teraz mężem) mieliśmy takie jedno marzenie...Za każdym razem kiedy mijaliśmy gdzieś relikt poprzedniej epoki, zwany potocznie samochodem ogórkiem snuliśmy marzenia o tym, żeby kupić taki wehikuł i udać się w daleką podróż przed siebie. Niestety to marzenie nie zostało zrealizowane, ale sentyment do takich samochodów pozostał. Do tej pory widząc na ulicy "ogórka" (a widać je już niezwykle rzadko) rozmawiamy o tym jakby to super było taki posiadać...


Nikogo więc nie powinno zdziwić, że książka, która ukazała się w ostatnim miesiącu nakładem wydawnictwa Wilga od razu wzbudziła moją sympatię.


"Ogóras. Ale jazda" to historia autobusiku rodem z PRLu. Charakterystyczny kształt, światła jak denka od butelek, czy taki pojazd może być atrakcyjny? Oj początkowo wszystko wskazuje na to, że nie. Nowoczesne samochody nie doceniają Ogórasa, a wręcz śmieją się z niego. Z czasem okazuje się jednak, że Ogóras choć stary, jest bardzo wartościowy. Nie tylko dlatego, że jest wytrzymały i solidny, ale także dlatego, że wozi turystów na wycieczki, bierze udział w wystawie, a nawet potrafi czytać! Ta umiejętność okazuje się niezwykle przydatna w świecie pojazdów.
Na kartach tej książeczki dzieci spotkają się z wieloma różnymi postaciami. Jednym z bohaterów jest Jaś. To jego tata jest właścicielem Ogórasa. Jest tutaj także niezwykła pani Lena, która rozumie język samochodów.
"Ogóras. Ale jazda" to idealna książka dla małych wielbicieli motoryzacji. Oprócz Ogórasa bohaterami historii są także inne samochody, zarówno nowoczesne, jak i te starodawne- nysa, tarpan, syrenka, warszawa.
Oprócz ciekawej treści znajdziecie tutaj również świetne ilustracje, doskonale oddające klimat poprzedniej epoki. To dzięki nim czytanie tej książeczki było dla naszej rodziny prawdziwą przyjemnością.  Ich styl przywołuje wspomnienia z mojego dzieciństwa.



Kilka informacji o książce:
Autor: Eliza Piotrowska
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal, Wilga
Okładka: twarda
Liczba stron: 80
Cena: ok 20 zł
Książka na stronie wydawnictwa kliknij tutaj






Komentarze

  1. Ilustracje bardzo klimatyczne :) Mój Dziadek miał trabanta, też mam sentyment do takich aut :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też czytamy! Najbardziej ilustracje podobają się mojemu tacie-sentymenty wracają :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie poznamy książeczkę bliżej, szczególnie, że ostatnio nie za wiele doszło do naszej małej biblioteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstyd się przyznać, ale od prawie roku mieszkam w Warszawie i nigdy nie byliśmy w zoo

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna historia i tolerancji i odwadze. Mnie zauroczyła!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Polub nas na Facebooku:)

Aneta S.
Mama dwóch chłopaków- Filipa (ur.2013 r.) i Kubusia (ur.2015 r.). Miłośniczka książek dla dzieci i mol książkowy. Fanka zabaw kreatywnych i wycieczek po Polsce.

Etykiety

Pokaż więcej