czwartek, 30 listopada 2017

Zimowe zabawy i prace plastyczne część 2

W ostatnim czasie stworzyliśmy kolejne zimowe prace plastyczne:)

1. Bałwan w rozmiarze xxl
Z tektury wycięłam trzy duże koła, które następnie skleiliśmy. Filipek dorysował guziki, ja- oczy i buzię. Wcześniej chłopcy pomalowali farbami nos-marchewkę i gałązki. Po wyschnięciu dokleiliśmy je do bałwana. Nasz bałwan wisi w oknie.




2. Reniferki odbijane ze stopki i dłoni

Renifery powstały z odbicia stopki i dłoni, nosek z pomponu i do tego sztuczne oczy. Chłopcy byli zachwyceni;) A efekt super.





3. Choineczki
Do wykonania choineczek użyliśmy szpatułek laryngologicznych, które dzień wcześniej skleiłam klejem wikol. Szpatułki można kupić w aptece w cenie ok 6 zł/100 sztuk.
Sklejone szpatułki chłopcy pomalowali zieloną farbą, a kiedy farba wyschła ozdobili pomponami, brokatem, gwiazdkami z filcu i drucikiem ozdobnym.





4. Czapki Świętego Mikołaja
Z tektury wycięłam chłopcom czapki Mikołaja, które następnie zostały wyklejone watą i porwanym na kawałeczki papierem kolorowym.




Pierwszą część naszych zimowych prac plastycznych znajdziecie w poście Zimowe zabawy i prace plastyczne część 1



niedziela, 26 listopada 2017

Robak Lolek i jego książeczkowe przygody

W naszej biblioteczce mamy już dużo różnych książek, ale taka, w której bohaterem jest robak chyba pojawiła się u nas po raz pierwszy. A konkretnie nie jedna książka, ale cztery.


Przygody Robaka Lolka to nowość na polskim rynku wydawniczym. Książeczki zostały wydane przez wydawnictwo Marruda w lipcu bieżącego roku i szybko zyskały rzesze fanów. Nic dziwnego, mają w sobie coś takiego, co przyciąga dzieci. Myślę, że to zasługa ciekawych, nietuzinkowych ilustracji. Przyciągają one wzrok, zachęcają do wyszukiwania szczegółów i uruchomienia wyobraźni. Uwrażliwiają dzieci na sztukę i inspirują do zabawy.

Pierwszą książką z serii jest "Robak Lolek"- pozycja przeznaczona dla najmłodszych dzieci. Jest to książka kontrastowa, czyli czarno biała, co jak zapewne wiecie świetnie stymuluje wzrok niemowląt. Nie ma tutaj tekstu, a jedynie ilustracje.



Dla nieco starszych dzieci przeznaczony jest kolejny tytuł - "Robak Lolek poznaje zwierzęta". To moja ulubiona część. Również nie ma tekstu, tylko same ilustracje. Obrazki są ciekawe i posiadają wiele szczegółów. Mój Kuba bardzo lubi je oglądać. Z Filipkiem natomiast wymyślaliśmy własną opowieść podczas przeglądania kolejnych stron. Ta książeczka to lekcja przyrody dla najmłodszych.




"Robak Lolek w podróży" oraz "Robak Lolek i przyjaciele" to już typowe książeczki z tekstem. Choć tekstu jest tu niedużo, a na pierwszy plan wysuwają się ilustracje. Tu się tak dużo dzieje, że chyba żadne dziecko nie przejdzie obok tych książek obojętnie. W jednej części Robak Lolek podróżuje różnymi środkami transportu. W drugiej mieszka i bawi się z dwójką dzieci.





Wszystkie cztery książki mają format 20x20 cm.Są sztywnostronnicowe, a więc odporne na dzieci;) Na stronie wydawnictwa możemy przeczytać, że książki te zostały wykonane w duchu Montessori i mogą służyć jako pomoce dydaktyczne.

Kilka informacji o książkach:
Wydawnictwo: Marruda
Rok wydania: 2017
Liczba stron: po 14
Cena: pojedyncze książki ok 18 zł, pakiet ok 54 zł
Książki na stronie wydawnictwa możecie zobaczyć tutaj


piątek, 24 listopada 2017

Zimowe zabawy i prace plastyczne część 1

Choć w kalendarzu jeszcze listopad już czuć zbliżającą się zimę i atmosferę świąt. Powoli nadchodzi ten najpiękniejszy czas w roku.
W naszych zabawach i pracach plastycznych również czuć już powiem zimy. Zakończyliśmy tematykę jesienną i przeszliśmy do bałwanków, reniferków i Mikołaja:) Pomysłów mam bardzo dużo. Dziś na dobry początek nasze 4 prace, które wykonaliśmy w ostatnim tygodniu.

1. Reniferki
Do ich wykonania potrzebujemy papierowych talerzyków (super materiał do prac plastycznych!), farb, kleju i papieru kolorowego.

 

2. Bałwanki
Do przygotowania bałwanków potrzebujecie:
-kolorowej kartki
-wacików kosmetycznych
-flamastrów
-kleju
-białej pasty do zębów
-sztucznych oczu (opcjonalnie)

Bałwanki chłopcy stworzyli z wacików kosmetycznych. Śnieg malowali pastą do zębów, używając do tego tylko swoich palców. Bawili się świetnie i byli bardzo zaangażowani. A prace powstały piękne i w 100% samodzielne!



Filipek dorysował jeszcze kapelusz, ale stwierdził, że brzydki i musieliśmy go odciąć;)



3. Kraina Świętego Mikołaja
To praca którą Filipek stworzył na konkurs. Przedstawia fabrykę zabawek (zabawki powycinane z ulotek reklamowych) oraz piękną śnieżną zimę (śnieg z porwanych płatków kosmetycznych). Praca również 100% samodzielna:)



4. Zabawa sensoryczna- co się kryje w wacie?
Paczkę waty przełożyłam do miski. Chłopcy na zmianę zakrywali oczy, wkładali rączki w watę i szukali ukrytego tam przeze mnie przedmiotu. Następnie nadal z zamkniętymi oczami zgadywali co znaleźli.



Śledźcie bloga i naszą stronkę na Facebooku, bo wkrótce kolejne zimowe pomysły:)

czwartek, 23 listopada 2017

Jak przeżyć wesele z małymi dziećmi?

Niektórzy rodzice na myśl o tym, że mieliby zabrać swoje małe dzieci na wesele wolą w ogóle zrezygnować z przyjęcia. Niektóre pary młode rozdając zaproszenia na wesele od razu zaznaczają, że nie chcą obecności dzieci. A ja Wam powiem, że nie taki diabeł straszny jak go malują.
Z naszymi chłopcami przeżyliśmy już dwa wesela (a wcześniej kilka z samym Filipem). Ostatnie w ubiegłą sobotę. Dlaczego chłopcy byli na weselu z nami? Bo nie wyobrażam sobie, aby było inaczej. Za mąż wychodziła moja młodsza siostra, chłopców chrzestna, a więc najbliższa rodzina. Jak mogłabym zabronić im uczestniczenia w tak ważnym dla całej rodziny wydarzeniu? Przecież chłopcy, choć mali są pełnoprawnymi członkami naszej familii. Inna historia, że Kubuś jest takim maminsynkiem, że i tak by z nikim nie został.
Dodam jeszcze, że na samym ślubie mój Filipek miał ważną funkcję- najpierw niósł obrączki przed Parą Młodą, a następnie podawał je do założenia. Był bardzo dzielny, z uśmiechem wykonał swoją funkcję, a ja no cóż- pękam z dumy:)

Tak więc Filip i Kuba byli z nami na weselu i bawili się do 23. Czy my bawiliśmy się mniej ze względu na obecność dzieci? Absolutnie nie! Przy tak dużej liczbie osób, co chwila znalazł się ktoś, kto zaopiekował się moimi pociechami. Tu duży ukłon i podziękowania dla kochanej cioci Ali oraz dla moich rodziców, dzięki nim mogłam potańczyć z mężem a nie tylko z krasnoludkami:)
Najbardziej problematyczną kwestią jest na pewno miejsce do spania. Wiadomo, że nawet najwytrwalszy maluch nie wytrzyma do końca wesela. My mieliśmy zarezerwowany pokój, jednak nie skorzystaliśmy z niego. Oczywiście jest to super opcja, ale trzeba wziąć pod uwagę, że ktoś musi z dziećmi w tym pokoju być. A my nie chcieliśmy stracić nic z wesela. Na przyjęciach u dalszej rodziny z powodzeniem korzystaliśmy z opcji pokoju i wtedy wymienialiśmy się z rodzicami w czuwaniu nad dzieckiem. Jednak tym razem para młoda była nam zbyt bliska. Kwestię spania rozwiązaliśmy więc inaczej- zabraliśmy ze sobą dwa wózki spacerowe i około godziny 23, kiedy chłopców pokonało zmęczenie położyli się spać w wózkach. Możecie mi wierzyć lub nie, ale spali tak do 5 rano, kiedy to sami ich obudziliśmy, aby pojechać do domu. Nic im nie przeszkadzała głośna muzyka, śpiewy i ogólny hałas. Nie mam pojęcia jak można tak spać, ale widać można:D
Byliśmy na weselu z dwójką małych dzieci, a bawiliśmy się do rana! Dawno się tak nie wytańczyłam!


Co zrobić, o czym pamiętać, aby przeżyć wesele z małymi dziećmi?
-zadbaj o miejsce do spania dla maluchów- zarezerwuj pokój lub skorzystaj z opcji wózka na sali. Jeszcze inną opcją jest zarezerwowanie pokoju i zabranie ze sobą kogoś, kto w tym pokoju zaopiekuje się dziećmi. Można też w trakcie wesela odstawić dzieci np do babci, ale u nas z Kubą ta opcja nie wchodzi w grę.
-pamiętaj o zabraniu potrzebnych rzeczy- koniecznie ubrania na zmianę dla dzieci
-ubierz dzieci wygodnie, pamiętaj, że maluchy będą biegać i szaleć
-jeśli masz możliwość wyboru miejsca na sali najlepiej sprawdza się miejsce na samym brzegu (przynajmniej u mnie)
-przed weselem porozmawiaj z dzieckiem o uroczystości, zasadach zachowania, wytłumacz co się będzie działo
-pozwól dziecku dobrze się bawić, jeść to na co ma ochotę, nie strofuj co chwilę, nie zabraniaj wszystkiego

Pamiętaj, że takie wesele to także dla dziecka są duże emocje. Filipek do dziś wspomina sobotnie wesele i bardzo żałuje, że już jest po wszystkim. Proponował nawet aby ciocia zorganizowała jeszcze jedno;)
Jedną z największych atrakcji wesela były dla moich chłopaków balony z helem:)

A to ja w mojej kreacji weselnej, w której czułam się rewelacyjnie:)


 Moi tancerze. Praktycznie nie schodzili z parkietu.


Pokonani przez zmęczenie:


Mieliście okazję zabierać dzieci na wesele? Czy raczej zostawiacie maluchy w domu?

piątek, 17 listopada 2017

"Cudowne Boże Narodzenie. O radosnym przeżywaniu świąt." Recenzja

Boże Narodzenie to niezwykły czas w ciągu roku. Dla wielu z nas jest to okres najpiękniejszy, magiczny i długo wyczekiwany. Lubimy tą atmosferę radości, ten klimat tworzony przez kolędy i światełka z choinki. To czas szczęścia, czas rodziny, czas, który przywołuje wspomnienia z dzieciństwa.
Od kiedy mam dzieci Boże Narodzenie nabrało dla mnie nowych barw. Od nowa czuję te emocje towarzyszące przygotowaniom, ubieraniu choinki czy szykowaniu prezentów. Cieszę się tą radością, którą przeżywają moi chłopcy. Wiem jednak, że to nie choinka, prezenty i dobre jedzenie jest istotą tych świąt. I zależy mi na tym, aby moje dzieci też to wiedziały.
W szale świątecznej atmosfery łatwo zapomnieć o tym co jest tak naprawdę ważne.
Jako dziecko uwielbiałam opowieść o Narodzeniu Jezusa, fascynowała mnie ta historia, ta stajenka w Betlejem. Chciałabym aby moi chłopcy również poznali święta w wymiarze duchowym i religijnym. A pomaga nam w tym książeczka, o której chcę dziś napisać kilka słów.


"Cudowne Boże Narodzenie. O radosnym przeżywaniu świąt" to kolejna książeczka w cyklu "Pomocne Elfy". Opowiada ona o Bożym Narodzeniu w bardzo ciekawy sposób. Pokazuje radość świąt, tradycje i zwyczaje, a jednocześnie podkreśla to, co najważniejsze. Opowieści o prezentach i Mikołaju przeplatają się tutaj z historią o Narodzeniu Jezusa czy przybyciu Trzech Króli. Autorzy podkreślają jak ważna jest w tych dniach modlitwa, czytanie Ewangelii i kochanie swoich bliźnich poprzez na przykład czynienie dobrych rzeczy. Mali czytelnicy mogą dowiedzieć się na przykład, że prezenty to nie tylko super zabawki, ale także miłe uczynki, wspólna radość czy modlitwa za drugą osobę.
Całość podzielona jest na krótkie, jednostronnicowe rozdziały. Tekst jest ciekawy dla dziecka, a kolorowe ilustracje czynią książeczkę atrakcyjną nawet dla najmłodszych dzieci. Moi chłopcy słuchali z uwagą.
Można powiedzieć, że jest to Kompendium świąt Bożego Narodzenia dla najmłodszych, a dla rodziców doskonała pomoc dydaktyczna ułatwiająca przekazanie istoty świąt. Ta niepozorna książeczka kryje w sobie ważne i potrzebne treści.



Kilka informacji o książce:
Wydawnictwo: PROMIC- Wydawnictwo Księży Marianów
Autor: Ted O'Neal
Liczba stron: 32
Okładka: miękka
Cena: aktualnie 13 zł
Książka na stronie wydawnictwa- kliknij tutaj


sobota, 11 listopada 2017

Zabawka fotograficzna DIY

Kilka dni temu zrobiłam dla Kubusia prostą i ciekawą zabawkę. Mój synek bardzo lubi zdjęcia więc już dawno zaplanowałam, że muszę mu stworzyć jakąś zabawkę z fotografiami. Rezultatem i pomysłem chciałabym się z Wami dzisiaj podzielić.

Do wykonania zabawki potrzebowałam:
-dużej tektury (ja akurat wykorzystałam karton po ramce na zdjęcia)
-nożyczek
-dobrego kleju (używałam kleju introligatorskiego Magic)
-pistoletu i kleju na gorąco
-okienek z chusteczek nawilżanych (kupuję małe chusteczki Babydream w Rossmanie)
-zdjęć osób z rodziny i przyjaciół
-kolorowych kartek
-taśmy bezbarwnej
-markera


Nasza zabawka prezentuje się tak:


Na ramkę ponaklejałam małe zdjęcia, używając kleju introligatorskiego Magic. Następnie na każde zamknięcie od chusteczek nakleiłam tym samym klejem kolorową kartkę i markerem narysowałam jakiś znaczek. Na całość nakleiłam taśmę bezbarwną, aby Kuba nie odrywał kartek (trzeba uważać aby nie skleić całości, bo wtedy nie da się otworzyć okienka). Niestety zabawkę robiłam szybko, znaczki rysowałam zanim klej porządnie zasechł i po kilku godzinach rysunki się rozmazały. Myślę, że zamiast markera lepiej byłoby ponaklejać obrazki lub zostawić po prostu kolorowe kartki.
Następnie tak przygotowane okienka przykleiłam na tekturę klejem na gorąco. Całość ozdobiłam jeszcze naklejając misie powycinane z książeczek.

Kuba jest zabawką zachwycony. Po kilka razy dziennie otwiera wszystkie okienka, mówi kto jest kim, rozmawia z tymi zdjęciami, szczególnie z tymi przedstawiającym babcię i dziadzia. Filip też często otwiera okienka i bawi się zadając nam zagadki- opisuje poszczególne osoby, a my mamy zgadywać o kim mówi.
Kuba już pierwszego dnia zapamiętał kto jest w którym okienku;)






Jak Wam się podoba taka zabawka handmade?:)

czwartek, 9 listopada 2017

Konkurs- Ulubione zwierzątko mojego dziecka

Kochani mam przyjemność zorganizować dla Was konkurs we współpracy z firmą Canpol babies, która jest sponsorem nagrody. Konkurs organizowany jest w ramach programu "Blogosfera Canpol babies", w którym miałam okazję uczestniczyć już kilka razy.

Nagrodą są dwa zestawy "Kolorowe zwierzątka", widoczne poniżej. Kiedyś miałam okazję testować taki zestaw i byłam naprawdę zadowolona. Tym bardziej zachęcam do udziału w konkursie.


Temat konkursu to "Ulubione zwierzątko mojego dziecka". Forma dowolna- może to być zdjęcie, rysunek, kolaż zdjęć (max.4), wierszyk czy odpowiedź słowna. Swoje zgłoszenia możecie przesyłać w komentarzu pod tym postem, w komentarzu pod postem konkursowym na facebooku (kliknij tutaj) lub na mój adres mailowy aneta.sawicka05@gmail.com. Wysyłając zgłoszenie na maila zgadzacie się, aby w razie wygranej praca została opublikowana na facebooku oraz na blogu w tym poście. Jest to wymóg konieczny, aby wszyscy uczestnicy mieli wgląd w zwycięską pracę.
Pamiętajcie, że zwierzątko nie musi być wasze, nie musi być nawet żywe. Pluszaki też mogą być ukochanymi zwierzątkami:)

Zabawa potrwa do 30 listopada. Po tym czasie wybiorę dwa zgłoszenia, które najbardziej mi się spodobają. Po ogłoszeniu wyników zwycięzcy w ciągu 5 dni muszą skontaktować się ze mną w wiadomości prywatnej na facebooku lub mailowo w celu podania adresu do wysyłki nagrody.

Zachęcam do  polubienia  na Facebooku stron Mama Filipka i Kubusia oraz Canpol babies udany początek macierzyństwa.

Zanim weźmiecie udział w konkursie koniecznie przeczytajcie poniższy regulamin.

Powodzenia i mam nadzieję, że otrzymam dużo zgłoszeń konkursowych:)

Wyniki!!!
Wybór zwycięzców był niezwykle trudny (nie znoszę tego momentu!). Dostałam tyle cudownych zgłoszeń, że trudno było mi wybrać tylko 2. Ponieważ sama nie potrafiłam podjąć decyzji pomógł mi Filip, który postanowił nagrodzić panią Sylwię Jarka i jej córeczkę, która namalowała śliczny obrazek, aby wygrać nagrodę dla braciszka:) Druga nagroda wędruje do pani Darii Więckowskiej- bo jak to powiedział Filipek- ten maluch to straszny słodziak:) 
Bardzo proszę panie które zwyciężyły o wysłanie mi swoich adresów, które przekażę sponsorowi konkursu, czyli firmie Canpol Babies. Można wysłać na priv na facebooku lub na maila. 
Wszystkim bardzo dziękuję za udział, szkoda, że nie mogłam nagrodzić Was wszystkich:( Ale próbujcie jeszcze szczęścia, bo na niektórych blogach konkurs nadal trwa.

Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.mama-filipka.blogspot.com we współpracy z programem Blogosfera Canpol babies

2. Nagrodą w konkursie jest zestaw ufundowany przez firme Canpol babies.

3. Wysyłka nagrody możliwa jest tylko na terenie Polski. Koszt wysyłki pokrywa sponsor konkursu.

4. Aby wziąć udział w konkursie należy wypełnić wszystkie jego warunki wymienione w treści posta konkursowego. W przypadku nie dopełnienia któregoś z punktów osoba zostaje wykluczona z konkursu.

5. Osoby, których polubienia znikną po zakończeniu konkursu zostają wykluczone z możliwości brania udziału w kolejnych konkursach organizowanych przez autorkę bloga www.mama-filipka.blogspot.com.

6. Konkurs trwa od dnia 09.11.2017 do dnia 30.11.2017 do godz. 23:59. 

7. Zwycięzca zostanie wybrany przez autorkę bloga najpóźniej do dnia 07.12.2017. Wyniki zostaną opublikowane na blogu.

8. Zwycięzca konkursu po poinformowaniu o wygranej zobowiązuje się do podania swoich danych adresowych w celu wysyłki nagrody. Dane te nie zostaną wykorzystane do innych celów ani przekazane osobom trzecim.

9. Organizator konkursu zastrzega sobie prawo do zmian w niniejszym regulaminie, bez podawania przyczyny jak również do odwołania konkursu w przypadku zbyt małej liczby zgłoszeń (poniżej 15 osób)

11. Niniejszy konkurs nie jest grą losową ani zakładem wzajemnym, w rozumieniu ustawy z dnia 19 listopada 2009 r.(Dz.U.2010.127.857)
12. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...