czwartek, 10 maja 2018

Konkurs Canpol babies

Przed Wami kolejny konkurs organizowany w ramach programu Blogosfera Canpol babies. Tym razem do wygrania taki śliczny zestaw, a konkretnie nawet dwa:)



Zadanie konkursowe brzmi:

Pokaż na zdjęciu lub opisz jak sprawić, aby jedzenie było dla dziecka przyjemnością. 

Zgłoszenia możecie dodawać w poście konkursowym na Facebooku, w komentarzu pod tym postem lub wysyłać mi na maila (aneta.sawicka05@gmail com) w temacie wpisując Konkurs Canpol babies.

Miło mi będzie jeśli udostępnicie konkurs wśród swoich znajomych, zaprosicie ich do zabawy, a przede wszystkim polubicie na Facebooku moją stronę (Mama Filipka i Kubusia) oraz stronę sponsora nagrody (Canpol babies).

Konkurs potrwa do 25 maja, a wyniki zostaną ogłoszone w tym poście na blogu.
Zanim weźmiesz udział w konkursie, przeczytaj proszę poniższy regulamin.

Regulamin konkursu:


1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.mama-filipka.blogspot.com we współpracy z programem Blogosfera Canpol babies

2. Nagrodą w konkursie są dwa zestawy ufundowane przez firmę Canpol babies.

3. Wysyłka nagrody możliwa jest tylko na terenie Polski. Koszt wysyłki pokrywa sponsor konkursu.

4. Aby wziąć udział w konkursie należy wypełnić wszystkie jego warunki wymienione w treści posta konkursowego. W przypadku nie dopełnienia któregoś z punktów osoba zostaje wykluczona z konkursu.

5. Osoby, których polubienia znikną po zakończeniu konkursu zostają wykluczone z możliwości brania udziału w kolejnych konkursach organizowanych przez autorkę bloga www.mama-filipka.blogspot.com.

6. Konkurs trwa od dnia 10.05.2018 do dnia 25.05.2018 do godz. 23:59. 

7. Zwycięzca zostanie wybrany przez autorkę bloga najpóźniej do dnia 01.06.2018. Wyniki zostaną opublikowane na blogu.

8. Zwycięzca konkursu po poinformowaniu o wygranej zobowiązuje się do podania swoich danych adresowych w celu wysyłki nagrody. Dane te nie zostaną wykorzystane do innych celów ani przekazane osobom trzecim.

9. Organizator konkursu zastrzega sobie prawo do zmian w niniejszym regulaminie, bez podawania przyczyny jak również do odwołania konkursu w przypadku zbyt małej liczby zgłoszeń (poniżej 15 osób)

11. Niniejszy konkurs nie jest grą losową ani zakładem wzajemnym, w rozumieniu ustawy z dnia 19 listopada 2009 r.(Dz.U.2010.127.857)
12. Udział w konkursie jest bezpłatny i dobrowolny. 
13. Jedna osoba może dodać jedno zgłoszenie.



3 komentarze:

  1. Ja również będę organizować u siebie konkurs z takimi zestawami od Canpol Babies. Polecam produkty Canpol są bardzo dobre, więc warto brać udział w konkursie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super konkurs!
    Zgłoszenie dodane pod postem konkursowym na fb...
    Teraz trzymamy mocno kciuki!
    - Anna Mierzwińska

    OdpowiedzUsuń
  3. By jedzenie było dla dziecka przyjemnością mam kilka metod wypróbowanych na starszaku:

    - nie namawiamy, ale niesmakujących potraw nie unikamy, tylko je stale eksponujemy. Co to znaczy? A no to tyle, że np. me dziecię absolutnie protestowało i odmawiało jedzenia gdy zobaczyło cień cienia koperku, natki pietruszki na czymkolwiek. Zupy już nie tknął, ziemniakami gardził, surówką pluł. Więc przestałam mu tę nieszczęsną zieleninę dawać. Ale sobie czy mężowi owszem. Nawet wychwalaliśmy jak to pyszny smaczek ma ta zupka z pietruszką, absolutnie nie proponując dziecku niczego. Dzieć się osłuchał, opatrzył na rodziców, że jednak żyją, jedzą i jeszcze mają się świetnie. I któregoś pięknego dnia wypowiedział magiczne słowa: „mamo posyp mi ziemniaczki koperkiem, bo ja go już lubię”. I słowo daję posypałam, jeden, kazał wszystkie, posypałam połowę, żądał więcej - posypałam wszystkie ziemniaki, wszystkie zjadł i tak jest do dnia dzisiejszego.

    - na powietrzu zje wszystko. Nie wiem czemu ale nawet wzgardzana sucha buła na spacerze od zawsze była hitem nr 1. Wszelkie warzywa, owoce pokrojone w cząstki znikają na placu zabaw, w parku czy gdziekolwiek, łączy się to też z trzecią metodą:

    - towarzystwo innych dzieci- jeśli one jedzą nie wiem co to jest czy konkurencja że zjedzą wszystko a on mieć nie będzie. Czy odwrotnie – solidarność- jedzmy wspólnie, skoro im smakuje to musi być dobre (bo jak matka zapewnia, to jakoś dziecię ma ograniczone zaufanie, albo raczej pełną nieufność.) I dzieci jedzą, wszystko razem i wspólnie.

    - jeśli czegoś dziecię nie lubi to dodajemy do tego coś co lubi. Sprawdzone głównie przy rozszerzaniu diety. Jak synek uwielbiał dynię a podawałam mu coś, co do końca mu nie pasowało to mieszałam z łyżeczką dyni albo i dwiema i już … było zjedzone.

    - nie zakładam „z góry”, że czegoś nie zje. Uważam, że wypowiadanie słów „pewnie tego nie zjesz” „nie będzie ci to smakowało” „to jest za bardzo przypieczone – nie lubisz tego” nie zachęca nikogo do jedzenia. A już na pewno nie dziecko. Dlatego ja mówię – patrz jakie pyszne placuszki upiekłam, wyszły mi wyjątkowo dobre (chociaż wiem, że placków nie jada). Ale zachęcam, a nie zniechęcam.

    I mam tylko nadzieję, że metody zadziałają i u młodszej latorośli :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...