Dwie kreski

Równo rok temu ujrzałam najpiękniejsze dwie kreski na świecie:




Kilka godzin później, kiedy mąż wrócił z Warszawy (pracował wtedy przez kilka tygodni i wracał na weekendy) oznajmiłam mu wspaniałą nowinę. A właściwe nie, nie oznajmiłam, sam to sobie oznajmił.

-Kochanie muszę Ci o czymś powiedzieć....
-Jesteś w ciąży?

Tak właśnie pozbawił mnie przyjemności powiedzenia, że będziemy mieli dzidziusia;)

A na koniec co ciekawe, wczoraj zorientowałam się, że rzeczywiście miałam źle policzoną ciążę. Na pierwszej wizycie podałam lekarzowi złą datę ostatniej miesiączki i ten błąd tak się ciągnął przez cały czas;D Tak więc Filip nie urodził się 5 tygodni przed czasem tylko 3 lub 4. 

Komentarze

  1. Jak ten czas szybko leci :) U nas ta data przypada na 7 października. Pamiętam w jakim szoku byłam, za to mąż był wniebowzięty ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Polub nas na Facebooku:)

Aneta S.
Mama dwóch chłopaków- Filipa (ur.2013 r.) i Kubusia (ur.2015 r.). Miłośniczka książek dla dzieci i mol książkowy. Fanka zabaw kreatywnych i wycieczek po Polsce.

Etykiety

Pokaż więcej