Humor słowny część 2

Dziś kolejna porcja humoru słownego w wykonaniu mojego Filipka (rok i 8 miesięcy)

Filip z tatą ogląda reklamę Transformersów.
-Brum, brum- mówi
-Bleeeee (samochód przekształcił się w robota)
Tata: Głupie, nie?
Filip: No


Opowiadam mamie, że czyściłam wentylator w łazience i mówię, że były tam wielkie koty z kurzu.
Na co Filip: Miauuuu


Mówię Filipkowi, żeby wymienił jakie zna zwierzątka.
Filip wymienia: chrum chrum, miauuuuuu, ko ko, dziadzia:D


Ja: Filipek, co chcesz na kolację-kanapki czy kaszkę?
Filip: am, am


Filip powiedz "dzięki"
-dzięki
Powiedz dziadzia
-dziadzia
Powiedz sok
-kok
Powiedz spacer
-tap,tap



Komentarze

  1. Fajny taki gadający berbeć;) Nasz Fifi gadać jakoś nie chce. To znaczy gada, ale po swojemu;) I tylko z nami, jak jest ktoś obcy, to się chyba wstydzi;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że to wszystko zapisujesz. Będzie wspaniała pamiątka :) A ja wciąż czekam na pierwsze "mama", a na razie było tylko "łała" i "baba" ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Polub nas na Facebooku:)

Aneta S.
Mama dwóch chłopaków- Filipa (ur.2013 r.) i Kubusia (ur.2015 r.). Miłośniczka książek dla dzieci i mol książkowy. Fanka zabaw kreatywnych i wycieczek po Polsce.

Etykiety

Pokaż więcej